Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Wmurują akt erekcyjny pod dworzec

Przyszły nowy dworzec PKS w Białymstoku ma już elementy fundamentów, a stacja obsługi pojazdów pierwsze ściany. Spółka PKS Nova zapowiada, że jeszcze w maju planuje uroczystość wmurowania aktu erekcyjnego pod tę inwestycję.

W połowie marca rozpoczęło się wyburzanie starego dworca PKS przy ul. Bohaterów Monte Cassino i prace te zakończyły się dość szybko, w ciągu kilku tygodni na terenie pozostał już tylko gruz. Sporo czasu zajęło uporządkowanie terenu i zasypanie niepotrzebnych już podziemi. Obecnie prace toczą się na kilku frontach. Koparki równają teren pod budowę, ale gdzieniegdzie widać jeszcze doły.

– Jeśli chodzi o obiekt dworca, to firma Budner jest na etapie wylewania fundamentów, z kolei budynek stacji obsługi pojazdów z zapleczem socjalnym dla pracowników ma już stawiane ściany zewnętrzne. Na przyszły tydzień planujemy uroczystość wmurowania aktu erekcyjnego pod budowę dworca. Prace idą zgodnie z założonym harmonogramem, więc mamy nadzieję, że w październiku będziemy mogli rozpocząć tam działalność i obsługę pasażerów – zapowiada Cezary Sieradzki, prezes spółki PKS Nova.

W momencie podpisywania umowy z inwestorem założenie było jednak takie, że nowy dworzec autobusowy będzie gotowy już w czerwcu, plany te pokrzyżowała jednak przedłużająca się procedura uzyskiwania pozwolenie na budowę. Inwestycja składa się zresztą nie tylko z nowego miejsca, z którego odprawiane będą autobusy, ale i dwóch niewielkich galerii handlowych, które powstaną w sąsiedztwie na potrzeby inwestora.

Sytuacja ta wiąże się także z drugą nieruchomością – przy ul. Fabrycznej, którą już dwa lata temu spółka przewoźnicza sprzedała Przedsiębiorstwu Budowlanemu Konstanty Strus z Siedlec za 14,9 mln zł. To zbudowało przy ul. Jurowieckiej galerię handlową, a po drugiej stronie ulicy planuje bloki mieszkalne.

Od momentu sprzedaży działki, na której znajduje się biurowiec PKS Nova, spółka dzierżawi powierzchnię na swoją działalność od dewelopera płacąc blisko 700 tys. zł rocznie. Tyle tylko, że według umowy regionalny przewoźnik miał tam pozostać do czerwca.

– Jesteśmy na etapie rozmów z Przedsiębiorstwem Budowlanym Konstanty Strus o pozostaniu w dotychczasowym miejscu do momentu zakończeniu inwestycji. Stawka za dzierżawę ma być taka sama, jak dotąd – informuje prezes Sieradzki.

Cała budowa dworca pochłonie 13 mln zł, ale spółka zarządzana przez województwo nie zapłaci za ani złotówki, przekazała bowiem w zamian spory teren pod obiekty handlowe, które mają być otwarte później, bo w marcu przyszłego roku.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.