Ulica, pomnik, Centrum im. Ludwika Zamenhofa... Nie są to jedyne ślady związane z twórcą języka esperanto - oraz z esperantystami - jakie można odnaleźć w Białymstoku. Dziś poszukamy właśnie ich. Wszystkie tworzą coś, co można by było określić mianem marki.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zamenhof to przecież marka sama w sobie. Tak, jak z katalońską Barceloną kojarzy się architekt Antoni Gaudi, z niemieckim Lipskiem Jan Sebastian Bach, z czeską Pragą Franz Kafka, a z Toruniem Mikołaj Kopernik. Białystok ma Ludwika Zamenhofa – czy to się komuś podoba, czy nie.

Mamy Ludwika Zamenhofa i esperanto! Coś, co nas wyróżnia. Bo barokowych pałaców w europie są setki. Neogotyckie kościoły – jak białostocka fara – w samej Polsce można liczyć na pęczki. A Zamenhof? Urodził się tylko w Białymstoku. I w oparciu o białostocką wielokulturowość i wielonarodowość z czasów jego dzieciństwa powstało esperanto.

Mamy więc „samograja” z którego tylko – jakkolwiek brzydko może to zabrzmieć – brać i korzystać.

Na szlaku esperanta

Jednym z narzędzi, dzięki którym można odnaleźć miejsca związane z Ludwikiem Zamenhofem jest „Szlak esperanto i wielu kultur”. Ścieżka spacerowa po centrum Białegostoku powstała przed Światowym Kongresem Esperantystów z 2009 roku. Znalazło się na nim piętnaście punktów dokumentujących obecność Ludwika Zamenhofa oraz kultur, jakie przez wieki tworzyły Białystok.

Są wśród nich m.in. miejsce po domu, w którym Zamenhof się urodził, jego pomnik czy też gimnazjum przy ulicy Warszawskiej, do którego uczęszczał. Szlak uzupełniony został np. kamienicami, pałacami fabrykanckimi, synagogą Piaskower czy pomnikiem stojącym w miejscu spalonej Wielkiej Synagogi, kościołem św. Rocha, cerkwią św. Mikołaja czy katedrą p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. W ten sposób spróbowano uchwycić ducha Białegostoku z wieku XIX oraz przełomu XIX i XX stulecia. Z powodzeniem. Szlak jest do dziś popularną ścieżką, z której korzystają turyści zwiedzający Białystok, a odkrywanie poszczególnych miejsc ułatwiają kartusze z opisami po polski, angielsku i – oczywiście – w esperanto.

Centrum dla Ludwika

Białostocki etap życia Ludwika Zamenhofa pomaga poznać wystawa w Centrum jego imienia przy ulicy Warszawskiej 19. Był to kolejny prezent od miasta stworzony z myślą o kongresowych esperantystach. Na parterze kamienicy pojawiła się multimedialna ekspozycja pokazująca Białystok młodego Zamenhofa. Przy pomocy archiwalnych zdjęć i przedmiotów odtworzono tu XIX-wieczne miasto.

Centrum im. Ludwika Zamenhofa przez kolejne lata z kolei dało się poznać jako miejsce promujące nie tylko twórcę języka esperanto, ale też jego idee. Mówiono tu o tolerancji, wielokulturowości oraz różnorodności przy użyciu sztuki współczesnej i nowoczesnych środków wyrazu. CLZ wyrobiło sobie markę, rozpoznawalną w Polsce. Ciekawostką jest fakt, że działa tu esperancka filia Książnicy Podlaskiej, gdzie gromadzone są książki w języku stworzonym przez Ludwika Zamenhofa.

Pomnik niejedno ma imię

Gdyby zapytać o pomnik Ludwika Zamenhofa, interesujący się historią Białegostoku wskażą bezbłędnie miejsce, gdzie stoi popiersie autorstwa Jana Kucza, z 1973 roku.

Sam Zamenhof był jednak przeciwnikiem pomników w klasycznym rozumowaniu tego słowa. I zapewne bardziej dumny byłby z faktu, że patronuje szpitalowi. Od 1988 roku jego imię nosi Dziecięcy Szpital Kliniczny – stało się to z inicjatywy profesora Zbigniewa Puchalskiego, ówczesnego rektora Akademii Medycznej i profesora Macieja Karczewskiego, dyrektora placówki. Imieniem „Esperanto” nazwana została sala audytoryjna, zaś Lidia Zamenhof stała się patronką sali do ćwiczeń dla dzieci.

Od 1959 do 2000 roku Zamenhof patronował też szkole przy ul. Kościelnej. Patronował, bo później budynek sprzedano, a obecnie mieści się tu szkoła katolicka. Zamenhof do placówki edukacyjnej wrócił dopiero w 2008 roku – ale już nie w centrum, a na ulicy księdza Jana Krzysztofa Kluka, gdzie funkcjonuje podstawówka z numerem 51.

Esperantyści na ulicach

Sam Ludwik Zamenhof doczekał się swojej ulicy już w międzywojniu. W 1919 roku – z inicjatywy Jakuba Szapiro – stał się patronem dotychczasowej ulicy Zielonej. Nieprzypadkowo – przy Zielonej Ludwik Zamenhof się przecież urodził i spędził dzieciństwo.

Pod koniec lat 80. XX wieku na planie Białegostoku pojawiły się z kolei ulice „Esperantystów” oraz „Antoniego Grabowskiego”. Położone są w zachodniej części Białegostoku (między granicą miasta a torami kolejowymi w stronę Ełku i Gdańska), w rejonie dworca „Białystok Bacieczki”. Miejsce może nie jest zbyt eksponowane, ale dzięki inicjatywie tej upamiętniono m.in., tłumacza na esperanto „Pana Tadeusza”, wspomnianego Grabowskiego.

W 2017 roku z kolei na Jaroszówce pojawiła się „ulica Jakuba Szapiro”. Tym samym domknięto pewne koło – ten, który postanowił upamiętnić Zamenhofa przed wojną, w obchodzonym na całym świecie pod egidą UNESCO Roku Ludwika Zamenhofa też został uhonorowany.

Zagadka nr 5:W którym roku odbył się w Białymstoku Światowy Kongres Esperanto?

Obywatel Zamenhof

Nie można zapominać też o honorowym obywatelu Białegostoku. W 2007 roku ten zaszczytny tytuł przyznano wnukowi Ludwika Zamenhofa.

Ludwik Krzysztof Zamenhof-Zaleski kultywuje tradycje dziadka. To z jego inicjatywy ustanowiono Medal Tolerancji, który w 1999 roku wręczył Janowi Pawłowi II. To również on zabiegał o to, by w 2009 roku Białystok stał się miastem-gospodarzem Światowego Kongresu Esperantystów.

I to też udało się! Przed ośmioma laty był wyraźnie wzruszony, kiedy na ulicach miasta jego dziadka dało się słyszeć esperanto używane przez wielokulturowy tłum przybyszów z całego świata.

Esperanto w drodze do UNESCO?

Od 2014 roku „Język esperanto jako nośnik kultury esperanckiej” znajduje się na polskiej liście niematerialnego dziedzictwa kulturowego. To duży sukces środowiska esperanckiego. Język Zamenhofa znalazł się obok takich żywych tradycji jak wytwarzanie szopek krakowskich, bartnictwo, gwara warmińska, gra na kozie, polskie tańce narodowe (kujawiak, oberek, mazur, polonez i krakowiak) czy sokolnictwo.

Fakt, byli też esperantyści, którzy uważali że wpisanie esperanto na listę dziedzictwa polskiego jest niewłaściwe. Podnosili, że esperanto nie należy ono ani do Polski, ani do Polaków tylko do całego świata. Ale umieszczenie esperanta na tej liście otwiera furtkę, by język i tradycje zapoczątkowane przez wybitnego białostoczanina znalazły się na Liście Światowego Dziedzictwa Niematerialnego UNESCO. Kultywujący te tradycje uważają, że byłoby to wskazane. Podnoszą, że byłaby to jeszcze jedna, dodatkowa forma uhonorowania białostoczanina.

„Poznaj Zamenhofa"

Dziś wspólnie z Urzędem Miejskim w Białymstoku kończymy cykl „Poznaj Zamenhofa”. Przez pięć kolejnych piątków w Magazynie Białostockim „Wyborczej” oraz na bialystok.wyborcza.pl przybliżaliśmy Wam postać Ludwika Zamenhofa. W każdym odcinku była też dla Was zagadka związana z postacią twórcy esperanto. Dziś mamy dla Was już ostatnią.

W każdy kolejny piątek (14.04, 21.04, 28.04, 05.05 i 12.05) osobę, która rozwiązała prawidłowo zagadkę i jako pierwsza przesłała odpowiedź o godzinie 14 na adres reklama@bialystok.agora.pl, nagradzaliśmy książką. Tak będzie i dziś.

Natomiast dla uczestników, którzy wezmą udział w całej naszej zabawie i prześlą pięć poprawnych odpowiedzi, mamy nagrodę specjalną. Warunek, do dzisiejszej ostatniej prawidłowej odpowiedzi musi być dołączone krótkie uzasadnienie, dlaczego Waszym zdaniem Ludwik Zamenhof jest ważną postacią dla Białegostoku.

Autor pięciu poprawnych odpowiedzi i najlepszego uzasadnienia otrzyma tablet.

Regulamin dostępny na bialystok.wyborcza.pl

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem