Tablica upamiętniająca twórcę legendarnej Kasy Chorych i pomysłodawcę festiwalu "Jesień z bluesem" Ryszarda "Skibę" Skibińskiego miałaby zastąpić niechcianą przez radnych PiS i IPN tablicę Dżigi Wiertowa na elewacji budynku Białostockiego Ośrodka Kultury.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Usunięcia tablicy poświęconej jednemu z najwybitniejszych twórców światowego kina dokumentalnego – urodzonemu w Białymstoku w 1896 roku w rodzinie żydowskich intelektualistów – Dżidze Wiertowowi domagają się radni większościowego klubu PiS białostockiej rady miejskiej. „Zaangażowanie Kaufmana-Wiertowa w zbrodnie komunistyczne jest ewidentne” – pisali w końcu ubiegłego roku w interpelacji do prezydenta Tadeusza Truskolaskiego z żądaniem zdjęcia tej tablicy. Pod interpelacją podpisał się radny Krzysztof Stawnicki, który w radzie miejskiej przewodniczy komisji kultury i promocji miasta. Zapytany wówczas przez „Wyborczą” o to, jakie zbrodnie komunistyczne popełnił filmowiec, odparł m.in.: – Służył systemowi komunistycznemu. Kręcił filmy propagandowe chwalące zbrodnie sytemu totalitarnego, zbrodnie potępione przez cały świat.

Opinię radnych PiS wsparł białostocki oddział IPN, który uznał, że jako propagandzista systemu komunistycznego dokumentalista nie jest godny upamiętnienia.

Zgodnie z sugestią

Tymczasem na jedną z najbliższych sesji rady miejskiej ma trafić projekt uchwały prezydenta Tadeusza Truskolaskiego, zgodnie z którym w miejsce tablicy poświęconej Dżidze Wiertowowi pojawiłaby się tablica upamiętniająca Ryszarda „Skibę” Skibińskiego, legendę bluesa. Zastępca prezydenta Białegostoku Rafał Rudnicki w rozmowie z „Wyborczą” powiedział:

– Zgodnie z sugestią radnych PiS i ich permanentnym naciskiem będziemy zdejmowali dotychczasową tablicę, a w jej miejsce proponujemy tablicę upamiętniającą genialnego bluesmana Ryszarda Skibińskiego. Pierwsze „Jesienie z bluesem” odbywały się w „Związkowcu”, czyli w obecnym budynku BOK, a ich pomysłodawcą i pierwszym organizatorem był właśnie „Skiba”. Nie wiadomo jednak, czy radni zgodzą się na tę propozycję.

Dyrektorka Białostockiego Ośrodka Kultury Grażyna Dworakowska nie zna jeszcze projektu prezydenckiej uchwały. Przyznaje jednak:

– Nie miałam żadnego wpływu, że na budynku BOK pojawiła się tablica poświęcona Dżidze Wiertowowi, ale wciąż uważam, że jej zdejmowanie nie jest potrzebne. Zastępowanie jednego artysty drugim zdarza się, ale ja bym tego nie robiła. Jeśli jednak radni podejmą decyzję o takiej zmianie, to oczywiście jej dokonam. „Skiba” Skibiński to fantastyczna postać, znakomity muzyk, ogromnie zasłużony dla białostockiego bluesa, więc sprawa uczczenia go w jakikolwiek sposób jest zasadna. Czy jednak zastąpienie jednego artysty drugim to dobry pomysł, nie chciałabym tego komentować.

Inni też się przewijają

Szefowa BOK dodaje:

– Jakiegokolwiek artystę wzięlibyśmy „na warsztat”, każdemu można jakąś łatę przypiąć, ale czy ważniejsza jest ich twórczość, osiągnięcia artystyczne, czy to, że byli po prostu ludźmi, mieli swoje słabości, lęki czy upodobali sobie taki, a nie inny sposób życia? Jeśli byśmy spojrzeli, kogo się upamiętnia, to wielu innych spośród nich miało podobne doświadczenia jak Skibiński czy Wiertow, a ich pomników się nie burzy.

Przewodniczący Stawnicki z kolei przyznaje, że nie ma na razie informacji na temat propozycji prezydenta. W rozmowie z „Wyborczą” stwierdził:

– Kiedy ta propozycja wpłynie do komisji kultury, będziemy nad nią dyskutować. Nazwiska innych postaci godnych upamiętnienia w tym miejscu też się przewijają. Jakich, nie będę w tej chwili mówił. Jest też rozwiązanie, aby to miejsce po tablicy Wiertowa wypełnić styropianem i pozostawić czystą elewację. Jakie jednak będzie rozwiązanie ostateczne, na razie trudno powiedzieć.

Założyciel Kasy Chorych

Pożegnalny koncert Kasy Chorych z gośćmi
Pożegnalny koncert Kasy Chorych z gośćmi  AGNIESZKA SADOWSKA

Ryszard „Skiba” Skibiński urodził się w 1951 r w Toruniu, a zmarł w 1983 r. w Białymstoku, z którym związanym był całe swoje życie. Był kompozytorem i instrumentalistą, grał na harmonijce ustnej. W roku 1975 założył w Białymstoku zespół Kasa Chorych, w którym grał do roku 1982. Wraz z zespołem wystąpił na wielu polskich festiwalach bluesowych. Występował między innymi z Johnem Mayallem. Często współpracował z kultowymi obecnie muzykami – zespołem Dżem, Ryszardem Riedlem czy Janem Skrzekiem. W roku 1982 został stałym członkiem grupy Krzak, a później znalazł się w duecie Skibiński-Winder Super Session. 21 maja 1983 roku po raz ostatni wystąpił na scenie podczas koncertu w Poznaniu. Zmarł w dwa tygodnie później. Spoczywa na białostockim cmentarzu św. Rocha. Po jego śmierci wielu artystów nagrało utwory poświęcone jego pamięci (najbardziej znany utwór to „Skazany na bluesa” w wykonaniu zespołu Dżem), a od roku 1984 przyznaje się nagrodę jego imienia najlepszemu wykonawcy białostockiego festiwalu „Jesień z bluesem”, którego był pomysłodawcą.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Mikołaj Chrzan poleca
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem