Rozeszła się wiadomość: minister środowiska Jan Szyszko w piątek (21.04) zamierza pokazowo sadzić drzewa w Puszczy Białowieskiej - w obecności miejscowych samorządowców, leśników i duchownych. Fragment starodrzewu ma zamienić w plantację. Drzewa w świetle kamer ma zasadzić w miejsce wyciętych w pień starych dębów - w tym stuletniego, który podlegał ścisłej ochronie.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Minister Szyszko miał drzewa sadzić w jednej z części puszczy nieopodal drogi Stara Białowieża - Narewka w piątek o godz. 10. Już w środę rano (19.04) wysłaliśmy do rzecznika prasowego Ministerstwa Środowiska Pawła Muchy pytanie o przebieg i cel wizyty. Przed południem jedna z pracownic zespołu komunikacji medialnej Ministerstwa Środowiska telefonicznie zapewniła nas po naszej interwencji: – Nic jeszcze nie wiemy. Trwają ustalenia.

Za sto lat też będą miały sto lat

Tymczasem w czwartkowe popołudnie rozeszła się wieść: minister Szyszko nie przybędzie, pojawi się za to jego zastępca – wiceminister Andrzej Konieczny. Nieco później na adres „Wyborczej” dotarła nota od zespołu komunikacji medialnej Ministerstwa Środowiska informująca, że w piątek o godz. 10 na terenie Nadleśnictwa Browsk odbędzie się akcja sadzenia drzew w Puszczy Białowieskiej: „Odnawiamy Puszczę Białowieską”. Dodano: „W wydarzeniu udział weźmie przedstawiciel Ministerstwa Środowiska. Spotkanie terenowe jest otwarte dla mediów. Mapkę dojazdu przesyłamy w załączeniu”. Nie zważając na pytanie, kto będzie podczas tego sadzenia drzew owym przedstawicielem Ministerstwa Środowiska, resort środowiska bezsprzeczne odciśnie podczas tego wydarzenia swoje piętno. Tak jak to było, kiedy w miejscu piątkowego wydarzenia za jego aprobatą, a wręcz zachętą, pozwalano na wycinkę. Adam Bohdan z Fundacji Dzika Polska przypomina przed sadzeniem:

– Fragment starodrzewu puszczy uroczyście zostanie zamieniony w plantację. Stare dęby – w tym jeden stuletni – zostały wycięte. Wbito paliki, obok których zostaną posadzone drzewka z udziałem urzędników ministra Szyszki i zapewne samorządowców oraz duchownych. Ministerstwo Środowiska działa zgodnie ze scenariuszem z „Ucha prezesa”: wycięli stuletnie drzewa, ich miejsce zajmie plantacja, która za 100 lat będzie miała 100 lat. Może byłoby to nawet śmieszne, gdyby rzecz się działa w zwykłym lesie gospodarczym, a nie w ostatnim naturalnym lesie Europy.

Mało wydajny szpadel

Na dwa dni przed uroczystym sadzeniem Jarosław Krawczyk, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku, rozesłał mediom informację z instrukcją (niby bez związku z piątkowym sadzeniem) zatytułowaną: „'Putiputkiem' sadzimy las” z dołączonym szeregiem zdjęć ilustrujących tytułową czynność. Czytamy w niej: „W północno-wschodniej Polsce trwają odnowienia lasu. W tym roku zostanie posadzonych tu ponad 30 milionów drzewek, na łącznej powierzchni przekraczającej 4 tysiące hektarów. 30 milionów sadzonek przeliczonych do posadzenia w ciągu roku, to 1 drzewko sadzone co sekundę [...]. W nadleśnictwach Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku jest 27 szkółek, w których hoduje się średnio ok. 50 mln szt. sadzonek rocznie”. Rzecznik wyjaśnia:

„Do odnowień lasów iglastych używa się przede wszystkim kosturów, którymi sadzi się jednoroczne sosny. Starsze sadzonki i inne gatunki drzew, z bardziej rozwiniętym systemem korzeniowym, sadzi się przy użyciu zwykłego szpadla. Praca za pomocą takich prostych narzędzi jest mało wydajna, męcząca i kosztowna, ponieważ do jej wykonania potrzebne są dwie osoby – pierwsza pracuje kosturem, druga przenosi sadzonki i wkłada je w przygotowany dołek. Dlatego konstruowanie urządzeń do sadzenia lasu wydajniejszych i mniej obciążających organizm jest istotne”.

Pottiputek-putiputek

Rzecznik rozszyfrowuje: „Jednym z takich urządzeń jest pottiputek, czyli specjalny kostur do sadzenia sadzonek z bryłką ziemi wokół korzenia. Składa się z metalowej rury zakończonej u dołu stożkowatym dwuczęściowym ostrzem, uchwytu do trzymania, spustu do zamykania ostrza oraz dwóch przycisków pedałowych. Jego waga wynosi zaledwie od 2,5 do 3,5 kg. Integralnym elementem pottiputka są specjalne kosze wyposażone w szelki i pas, służące do transportu sadzonek. Pottiputek został skonstruowany w Finlandii w latach 70. i po jakimś czasie znalazł zastosowanie w polskich lasach. Polscy leśnicy kolokwialnie nazywają je 'putiputkiem'. Sadzenie 'putiputkiem' jest bardzo łatwe i szybkie – 1 doświadczona osoba w ciągu 7 godzin może posadzić nawet 1800 sadzonek. Co ważne, grunt leśny nie musi być specjalnie przygotowany, tak jak do sadzenia zwykłym kosturem. Pottiputkiem możemy sadzić las bez przygotowania gleby. Warto porównać, że w ciągu jednego dnia para sadząca sosnę zwykłym kosturem może posadzić około 600-700 sadzonek”. W końcu chwali się: „Lasy Państwowe sadzą około 500 mln drzew rocznie, jest to prawie 13 sadzonek na 1 mieszkańca. 448 szkółek leśnych w Polsce produkuje w sumie 800 mln różnych gatunków drzew i krzewów. Co roku sadzimy też coraz więcej drzew liściastych. Ich udział, od czasu wojny, zwiększył się z 13 do 23%. Od tamtej pory przybyło w Polsce 2,7 mln ha lasów. Nikt w Polsce nie sadzi tyle drzew co Lasy Państwowe. W całej Polsce sadzimy 1000 drzew na minutę”.

I pozostaje pytanie, czy za pomocą pottiputka zwanego putiputkiem przedstawiciel Ministerstwa Środowiska sadzić będzie w piątek w miejscu zbójniczo wyrżniętego lasu czy za pomocą pospolitego szpadla? Do tego propagandowego obrazka pasuje bardziej szpadel.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
"1 drzewko sadzone co sekundę"... no i? też jest się czym chwalić... nawet małe dzieci wiedzą, że co jak co, ale las rośnie WOLNO. Szczególnie wolno rosną dęby - jako liściaste bynajmniej nie zagrożone kornikiem, więc dlaczego masowo idą pod sthila? Tak że w rzyć sobie wsadźcie tego poliputka i to głęboko.
już oceniałe(a)ś
0
0
Niech sadzi.Wkrótce i jego posadzą.
już oceniałe(a)ś
0
0