Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Już od ponad 10 lat „Gazeta Wyborcza” w Białymstoku stara się dopingować tych młodych Podlasian, w których buzuje energia, którzy inspirują, robią rzeczy naprawdę nietuzinkowe. Prezentujemy i promujemy działalność ludzi, którzy tu podejmują się interesujących inicjatyw kulturalnych, pracują na rzecz lokalnej społeczności, realizują się w sporcie, tańcu, pisaniu czy biznesie. Tu odkrywają rzeczy istotne, stąd wyruszają śmiało podbijać świat i w ten sposób promują miasto i region. Doceniamy społeczników, animatorów, organizatorów, artystów i innowatorów. Wierzymy, że właśnie oni w najbliższych latach pokażą jeszcze więcej.

Po co jest „Przystanek Młodzi”? Bo jesteśmy z takich ludzi dumni, bo jesteśmy przekonani, że warto wspierać nie tylko „starych wyjadaczy”, ale i „świeżą krew”, która tętni w żyłach Podlasia. Chcemy, by o młodych było głośno, stąd nagrodą w plebiscycie jest właśnie kampania promocyjna w przestrzeni miasta, podczas której mogą reklamować swoje inicjatywy, twórczość czy marki.

24 nominacje, 15 finalistów

Tym razem w wyjątkowym miejscu, bo w Hacklagu, który powstał właśnie po to, by stymulować rozkwit młodych społeczności związanych z rozwijającą się dynamicznie w mieście branżą IT i innowacjami, ogłosiliśmy wyniki jubileuszowego „Przystanku Młodzi”. W imieniu białostockiej „Gazety Wyborczej” przedstawiła je Katarzyna Owczarek-Pukaczewska, wydawca regionalny, aktywności „młodych” gratulowali także przedstawiciele władz miasta. Wiceprezydent Rafał Rudnicki podkreślał, że miasto zawsze będzie wspierać młodych ludzi.

– Wszystkich nominowanych i laureatów łączy wielka pasja, talent i młodzieńcza energia. To oni są prawdziwą siłą tego regionu.

Zawsze najtrudniej jest wybrać finałową dziesiątkę, bo tak naprawdę wszyscy nasi nominowani są wyjątkowi, dziękujemy więc w tym miejscu także wszystkim mieszkańcom i instytucjom, które od tych blisko 10 lat nie zawodzą i zgłaszają nam ciekawych kandydatów do „Przystanku Młodzi” – podkreśla Katarzyna Owczarek-Pukaczewska. 

Faktycznie co roku mamy bardzo trudne zadanie, bo z wielu doskonałych zaproponowanych nam nominacji musimy wyselekcjonować te do finału i nagrody. Przez te 10 edycji plebiscytu mieliśmy okazję przedstawić prawie 200 sylwetek! Założenie jest takie, że wybieramy dziesiątkę finalistów honorowanych Świadectwami Otwartego Umysłu, a z nich trzech kandydatów, których zobaczymy na citylightach, choć zdarzały nam się już wyjątki. I tym razem jest niespodzianka, bo z 24 nominacji redakcyjny zespół wybrał mocną dziesiątkę – tak mocną, że tak naprawdę jest to piętnastka, ponieważ aż trzy finałowe pozycje to zgrane teamy! W sumie więc, w finale znalazło się aż 15 reprezentantów bardzo różnych dziedzin.

Finaliści i nagrodzeni własną kampanią

I tak laureatami „Przystanku Młodzi” nagrodzonymi Świadectwem Otwartego Umysłu oraz nagrodą główną, a więc promocją w przestrzeni miasta w tym roku są: Joanna Kozłowska, Magdalena Toczydłowska-Talarczyk i Adam Zdanowicz.

Pierwsza nagrodzona została za rozsmakowanie w Podlasiu i karmienie nim innych, promocję najlepszych lokalnych producentów, czyli za Podlaskie Śniadanie Mistrzów, które pokochały setki białostoczan. Joanna, która pochodzi z Supraśla i prowadzi blog „Na cztery widelce”, trzeci rok z rzędu organizuje wydarzenie lekkie w formie, a unikatowe, jeśli chodzi o możliwość poznania w jednym miejscu tych, którzy zajmują się kuchnią. Piknikowy charakter imprezy i malownicze położenie w ogrodach Branickich sprawia, że uczestniczą w nim tysiące osób z różnych pokoleń. Postanowiliśmy docenić Joannę, bo kuchnia w ostatnim czasie staje się bardzo ważną dziedziną naszego życia, a robienie dobrego marketingu podlaskim smakom, to także budowanie wizerunku regionu atrakcyjnego dla turystów.

Za to, że potrafi miasto zamknąć w jednym obrazku i otworzyć białostoczanom drzwi do świata wielu artystów – to powód, dla którego wybraliśmy do grona laureatów Magdalenę Toczydłowską-Talarczyk.

Magda wydawałoby się w naiwnych, prostych ilustracjach potrafi uchwycić charakterystyczne elementy Białegostoku, które trafiły na materiały promocyjne miasta. Do tego stworzyła projekty graficzne dotyczące przyrody Podlasia i przesądów miejscowej ludności. A wspólnie z fundacją artLab w ostatnich dwóch latach zaproponowała nowy festiwal Otwarte, którym doprowadza do spotkania białostoczan z działającymi tu artystami różnych dziedzin, zaprasza do poznania ich bliżej, odwiedzenia ich pracowni i rozmowy o technikach ich pracy.

Trzecim nagrodzonym kampanią promocyjną jest Adam Zdanowicz – za szalone rowery, na których przemyca podlaskie wzornictwo i zachęcanie młodych Podlasian do podążania za pasją w biznesie.

Marka wykreowana przez Adama – Mad Bicycles ma już swoich miłośników w Polsce i na świecie, a jednocześnie promowane są elementy naszego folkloru. Jeden z wyjątkowych rowerów przygotowany dla Politechniki Białostockiej trafił na aukcję charytatywną 25. Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Ważne jest to, że Zdanowicz znalazł w życiu coś, co robi dobrze, na czym świetnie zarabia, a jednocześnie jest wzorem dla wielu innych białostoczan, że nie trzeba daleko wyjeżdżać, by robić coś efektownego. Ta ideę przekazuje na spotkaniach z młodzieżą w gimnazjach i szkołach średnich pod nazwą „A-da-sie! Biznes z pasji” inspirując do świadomego szukania własnej drogi w życiu.

Wyróżnieni Świadectwem Otwartego Umysłu

A oto kolejni wyróżnieni w Przystanku Młodzi:

* za to, że dzięki nim Arsenał nie jest twierdzą, a otwartą przestrzenią, czasami nawet rozbrykanym placem zabaw. Za przekład dzieł sztuki na języki dostępne tym, którzy ich nie widzą i nie słyszą Justyna Kołodko-Bietkał i Izabela Liżewska z Galerii Arsenał;

* nad niejednym zamachem pracowali wspólnie rozsławiając Białystok na świecie – za duet na medal – Wojciech Nowicki, brązowy medalista z igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro w rzucie młotem i jego trenerka Malwina Wojtulewicz-Sobierajska;

* za to, że różowe okulary zamienił na gogle i znalazł realny pomysł na wirtualną rzeczywistość, do tego szybciej i taniej, niż reszta świata – Marek Antoniuk, twórca innowacyjnej platformy Rift Cat;

* za świeży powiew na teatralnej scenie, wyrafinowany humor i zabawę konwencjami, gdzie klasyka i kostium mówią o nas „tu i teraz” – Teatr Papahema, czyli Paulina Moś, Helena Radzikowska, Paweł Rutkowski i Mateusz Trzmiel;

* za dni, które są inne niż wszystkie – umiejętną selekcję tego, co w sztuce współczesnej intrygujące i interesujące oraz wyprowadzenie jej na spacer po mieście w przestrzenie nieoczywiste – Anna Łuszyńska, koordynatorka festiwali Inny Wymiar i Dni Sztuki Współczesnej z Białostockiego Ośrodka Kultury;

* za to, że ścierał „najki”, gdzie Wodopojka i Chanajki, czyli za wysyłanie muzycznych pocztówek z miasta B. – raper Michał Cira Ciruk;

* za to, że wytrwale skupiła się na drobnostkach, dzięki czemu jest szansa, by pomóc chorym na całym świecie. Za pracę nad zastosowaniem nanocząstek w sztucznej ślinie – Katarzyna Niemirowicz, adiunkt w Samodzielnej Pracowni Technik Mikrobiologicznych i Nanobiomedycznych Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.