Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Obok Milacha gośćmi spotkania będą też Sebastian Cichocki, kurator wystawy oraz Adam Mazur. Dyskusję w galerii przy ul. Mickiewicza 2 poprowadzi Agnieszka Pajączkowska. Wstęp wolny.

Kopalnia uranu

Wystawa prezentowana w galerii to zaledwie część kilkutysięcznego zbioru fotografii, wykonanych przez grupę Sputnik Photos. Jej potencjał jest imponujący. Prawie dziesięć lat wędrówek po byłym ZSRR. Niezliczona ilość miejsc. Kilka tysięcy fotografii rejestrujących transformację byłego bloku wschodniego. Z tak ogromnego zbioru Sputnik Photos wybrał nieco ponad sto zdjęć. Ostrzegawczych. Katastroficznych. Nawet proroczych.

Wystawa w Arsenale to, jak mówią twórcy – narracja o trochę ostrzegawczym tonie. Pokazująca świat, w którym człowiek wykorzystał praktycznie wszystkie jego możliwości i go pozostawił. Na zdjęciach oglądamy ślady kopalni uranu, miejsca składowania odpadów radioaktywnych, przedmioty związane z testami atomowymi, ruiny opuszczonych budynków czy infrastruktury drogowej. To swego rodzaju katastroficzne archiwum pozostałości ekspansywnych działań człowieka.

W kolektywie współpracują ze sobą: Andrej Balco, Jan Brykczyński, Andrei Liankevich, Michał Łuczak, Rafał Milach, Adam Pańczuk i Agnieszka Rayss. Zdjęcia z archiwum podpisywane są kolektywnie, a sam zbiór traktowany jest jako konceptualny „model do składania”, w różnych konfiguracjach prezentowany w postaci wystaw, wykładów i książek. O wszystkich indywidualnych i kolektywnych działaniach grupy Sputnik Photos można przeczytać na stronie: http://www.sputnikphotos.com/.

Fotografia pozwala widzieć

Tematem środowej dyskusji panelowej ma być potencjał narracyjny fotografii kolektywu Sputnik Photos, możliwości przekazu, jakie daje język wizualny, a także sama koncepcja wystawy w Arsenale.

– Wspólnie z zaproszonymi gośćmi porozmawiamy o fotografii, o jej kondycji w Polsce oraz o problemach autonomiczności i komunikatywności obrazu, a także o kwestii szeroko pojętego archiwum – mówią organizatorzy wystawy i spotkania. – W jaki sposób fotografia „widzi” i „pozwala widzieć”? Jaka jest dokumentalna wartość obrazu fotograficznego? Czy zasadne jest nazywanie fotografii zapisem rzeczywistości, a może bardziej próbą tworzenia nowej rzeczywistości? Na czym polegają skomplikowane relacje między obrazem a tekstem? Czy odpowiedzialność za pełne wykorzystanie potencjału języka wizualnego fotografii leży tylko po stronie fotografa? Jaką rolę współcześnie pełni archiwum?

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.