W środę (12.04) Sąd Apelacyjny w Białymstoku zajmie się odwołaniem od wyroku skazującego za domniemane przestępstwo na szkodę gminy Białystok. Chodzi o feralną zamianę działek, na której skorzystać miały prywatne osoby.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Prokuratura zarzuciła czworgu oskarżonym spisek, przez który gmina Białystok straciła kilkaset tysięcy, a sąd po zbadaniu sprawy wyliczył tę stratę na ponad 330 tys. zł. Odpowiadali za to: była naczelnik urzędu skarbowego, jej mąż, rzeczoznawca nieruchomości oraz urzędniczka z magistratu. Jedynie urzędniczka została uniewinniona od zarzutu niedopełnienia obowiązków. Pozostałych oskarżonych Sąd Okręgowy w Białymstoku skazał na kary więzienia w zawieszeniu i grzywny. Nawet w środowisku prawniczym wyrok odbił się głośnym echem.

Gmina potrzebowała tej działki

Sprawa ma związek z przebudową skrzyżowania ulic Nowowarszawskiej oraz Ciołkowskiego i dotyczy zamiany działki znajdującej się w bezpośrednim sąsiedztwie skrzyżowania i przeznaczonej na jego modernizację.

Właścicielami tej posesji byli ówczesna naczelniczka urzędu skarbowego wraz z mężem. Gdy okazało się, że w tym miejscu przebiegać będzie planowane przy przebudowie ulic skrzyżowanie, małżeństwo zaczęło interesować się, co się stanie z nieruchomością. Pierwotnie zajmująca się sprawą urzędniczka chciała poinformować ich, że gmina przejmie nieruchomość na podstawie specustawy (wypłaci odszkodowanie), ale na takie rozwiązanie nie zgodził się ówczesny wiceprezydent miasta. Na początku 2011 roku doszło więc do procedury zamiany działek.

Sąd: winni

Zdaniem śledczych rzeczoznawca poświadczyła nieprawdę w operacie – szacując wartość działki należącej do małżeństwa K., zawyżyła ją, czym doprowadziła gminę Białystok do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie ponad 600 tys. złotych. Została skazana na rok i 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata i 16 tys. zł grzywny. Sąd orzekł też zakaz wykonywania zawodu rzeczoznawcy majątkowego na cztery lata.

Najpoważniejsze zarzuty – oszustwa – zostały postawione byłej naczelniczce i jej mężowi. Zdaniem prokuratury działali oni w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, wykorzystując błędne przeświadczenie gminy co do wartości nieruchomości. Wyrównanie im się nie należało, bo działka nie była tyle warta. Sąd wymierzył im kary po 2 lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata i po 33 tys. zł grzywny. Do tego orzekł wobec całej trójki obowiązek naprawienia szkody przez zapłatę solidarnie na rzecz gminy Białystok kwoty 335 876 zł.

Obrona: biegła się myli

Podczas procesu przed sądem pierwszej instancji oskarżeni małżonkowie dowodzili m.in. jak wielkie nakłady ponieśli na wykończenie domu w wysokim standardzie. Ich wyliczenia rozmijały się z opinią biegłej powołanej przez CBA, którą to opinie starali się podważyć.

Obrona małżeństwa K. skarży m.in. brak dopuszczenia dowodu z opinii innych biegłych z zakresu szacowania nieruchomości. Uważa bowiem, że opinia biegłej na potrzeby CBA jest skandaliczna: niezrozumiała, niepełna, oparta na sprzecznych z prawdą założeniach, sporządzona z rażącym naruszeniem przepisów, w sposób nierzetelny. Biegła nie dokonała wyceny budynku handlowo-usługowego znajdującego się na posesji, a także garażu i przyjęła nieprawidłową powierzchnię całkowitą budynku.

Sąd apelacyjny rozpozna w czwartek także apelacje wniesione przez prokuratora oraz obrońców drugiej oskarżonej.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem