Fundacja "Kotkowo" po raz kolejny zaopiekuje się setkami bezdomnych, potrzebujących pomocy kotów. Białostocki magistrat rozstrzygnął przetarg na świadczenie takich usług.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Od 2011 roku fundacja „Kotkowo” przy pomocy finansowej białostockiego magistratu zapewnia wszechstronne wsparcie bezdomnym kotom.

Przygotowania do adopcji

Agnieszka Błachowska z departamentu komunikacji społecznej białostockiego urzędu miejskiego przypomina, że dzięki miejskim funduszom organizowane są akcje sterylizacji i kastracji. Od początku współpracy przeprowadzono ponad 3,5 tys. sterylizacji i blisko 1 tys. kastracji. Przyczyniło się to do zwiększenia kontroli populacji kotów w naszym mieście. Koszty związane z tymi działaniami wyniosły 916 tys. zł. Ponadto w ramach umowy fundacja obejmuje koty opieką i leczeniem weterynaryjnym.

Od 2011 roku taką pomocą objęto ponad 1,6 tys. kotów. „Kotkowo” także przygotowuje i przystosowuje zwierzęta do adopcji. Dzięki tym działaniom w okresie współpracy z magistratem nowy dom znalazło prawie 700 kotów. W 2013 i 2014 roku fundacja przeprowadziła akcje jesiennego i zimowego dokarmiania zwierzaków wolno żyjących.

Zmniejszanie bezdomności

Fundacja kupowała po 600 kg suchej i 100 kg mokrej karmy rocznie, którą przekazywała osobom dokarmiającym.

– Los bezdomnych zwierząt jest dla nas ważny – przekonuje zastępca prezydenta Białegostoku Rafał Rudnicki. – Dlatego staramy się korzystać z wszelkich możliwych rozwiązań, aby im pomóc i zmniejszyć ich bezdomność. Dzięki tym działaniom zwierzęta są mniej narażone na różne choroby.

Fundacja „Kotkowo” podczas realizacji umowy zapewnia transport zwierząt, odpowiednie warunki lokalowe, właściwe żywienie i warunki zoohigieniczne, bezpieczeństwo oraz odpowiednią ilość ruchu.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem