Informuję, iż na najbliższej Sesji Rady Miasta Białystok Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości złoży projekt stanowiska w sprawie uczczenia pamięci Ludwika Zamenhofa w 100. rocznicę śmierci - obwieścił właśnie na swoim profilu facebookowym radny Krzysztof Stawnicki. Chyba nie pamięta, co zrobił jego klub, gdy rocznicę śmierci próbowano uczcić.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Informuję więc i ja, że wniosek, by rok 2017 ustanowić w Białymstoku „Rokiem Ludwika Zamenhofa” pojawił się jeszcze przed Bożym Narodzeniem. Tego radny chyba już nie pamięta. Pojawił się wtedy nieprzypadkowo. Na dniach, dokładnie 14 kwietnia, przypada 100. rocznica śmierci tego wybitnego białostoczanina.

Strona Facebook radnego Stawnickiego
Strona Facebook radnego Stawnickiego  Fot. Print Screen

Pamięta o tym UNESCO. Pamięta polski Sejm, który przez aklamację upamiętnił Zamenhofa oraz wyraził uznanie dla jego zasług i osiągnięć. Pamiętali wreszcie też samorządowcy ze Słupska, gdzie Rok Zamenhofa już ogłoszono – przypominał o tym goszczący niedawno w Białymstoku prezydent Robert Biedroń.

Radni PiS pamiętać o tym nie chcieli. Nie zgodzili się na „Rok Zamenhofa” tłumacząc, że już wcześniej przegłosowali swój wniosek, by w Białymstoku przez dwanaście miesięcy roku 2017 czcić szczególnie Józefa Piłsudskiego z okazji 150. rocznicy urodzin marszałka. Mówili wówczas, że oni wybrali Piłsudskiego, a jeśli ktoś chce czcić Zamenhofa, może to robić. Ale nie pod oficjalnym hasłem.

Haniebna decyzja radnych PiS. Nie będzie Roku Zamenhofa

W takiej sytuacji cieszyły inicjatywy społeczne. Cieszyły zapowiedzi samych esperantystów. Cieszyły zapowiedzi urzędników i prezydenta (choć pamiętać trzeba, że od prezydenta wyszła inicjatywa likwidacji Centrum Ludwika Zamenhofa i włączenia go w strukturę Białostockiego Ośrodka Kultury). Cieszyła inicjatywa Zmiany Klimatu, która ogłosiła nieoficjalne obchody „Roku Zamenhofa”.

Facebookowa zapowiedź Krzysztofa Stawnickiego z kolei już nie cieszy. Jeśli nawet radni zreflektowali się, że coś tu nie gra, trudno teraz gratulować im pomysłu. Jakikolwiek by nie był, jest już bowiem i tak za późno. Musztarda po obiedzie. Gra pod publiczkę. Po tym, jak ich parlamentarzyści Zamenhofa oklaskali. Teraz i oni nie chcą być gorsi.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Bartosz T. Wieliński poleca
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem