Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Nagroda Kanigowskiego to wyróżnienie dla profesjonalistów z sercem – takich, którzy dostrzegają nie przypadek, a człowieka, potrzebującego pomocy i wsparcia. Właśnie takim lekarzem był patron Nagrody. Krzysztof Kanigowski przez całe lata kierował oddziałem chirurgii w Wojewódzkim Szpitalu im. J. Śniadeckiego. Zmarł nagle w listopadzie 2008 roku. Po jego śmierci rodzina i przyjaciele postanowili ustanowić Nagrodę jego imienia. I honorować nią lekarzy, którzy pamiętają, że ich zawód to misja.

Nie ignoruje, nawet po godzinach pracy

Lekarzy do nagrody zgłaszają pacjenci. Nie sposób przytoczyć wszystkich spisanych w zgłoszeniach zachwytów nad doktorem Robertem Łukaszem Zbuckim z Kliniki Chirurgii Ogólnej i Endokrynologicznej Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Zacytujemy więc tylko kilka opinii:

– Lekarz wrażliwy na ludzkie cierpienie. Lekarz z powołania, który chce pomagać, ratować, a nie patrzeć tylko przez pryzmat pieniędzy!

– Idąc do tego lekarza jestem całkowicie spokojna, ponieważ ufam mu bezgranicznie i wiem, że mogę powierzyć mu swoje zdrowie. Szkoda, że takich lekarzy nie spotyka się częściej. Doktor Robert Zbucki jest po prostu dobrym i wrażliwym człowiekiem, dlatego swoją pracę wykonuje z powołania i tak oddanie.

– Jako lekarz, w którego rękach spoczywa życie drugiego człowieka, a decyzje jego są obciążone są odpowiedzialnością, wykazuje się ogromną siłą, determinacją i odwagą. Jednocześnie jest osobą budzącą zaufanie. Pacjenta traktuje z życzliwością i uwagą. Wykazuje się ogromną empatią, wrażliwością, pokorą i skromnością. Dla doktora Zbuckiego największym dobrem jest wygrana walka o zdrowie i życie drugiego człowieka.

– Jest przykładem dla innych lekarzy jak należy traktować pacjentów. Poświęca im czas i troskę oraz zainteresowanie nawet poza godzinami pracy, nie ignoruje ich irracjonalnych obaw czy lęków.

Szczęście do ludzi

– Jego pacjenci mają jego prywatny numer i pozwolenie, żeby dzwonić – gdyby się coś działo – o każdej porze dnia i nocy. Sam też zwyczajowo dzwoni regularnie i dopytuje się o stan ich zdrowia – podkreślają zgłaszający.

Doktor Zbucki przyznaje, że pacjenci, których operował, mają jego prywatny numer i są z nim w kontakcie, ale nie uważa, by było to coś nadzwyczajnego. – Robię, co mogę – śmieje się.

– Mam wielkie szczęście w życiu – przyznaje. I opowiada o swoich mistrzach: najpierw prof. Zbigniewie Puchalskim, a następnie o swoim obecnym szefie prof. Jacku Dadanie – od obydwóch uczył się życzliwości do ludzi.

Pięknie pisze o doktorze Robercie jedna z pacjentek:

– Jest doktorem nauk medycznych o specjalizacji chirurgia ogólna. Zajmuje się leczeniem chirurgicznym i onkologicznym tarczycy, układu pokarmowego, żylaków. Jest konsultantem UMwB na oddziale endokrynologicznym i pulmunologicznym. Widzę, że dobro pacjenta to dla niego najwyższa wartość. Mimo możliwości Robert nigdy nie przyjmował ani nie leczył prywatnie. Chorych przyjmuje tylko i wyłącznie w szpitalu. Podejmując się niejednokrotnie najcięższych operacji, takich, których wielu innych lekarzy nie chciało operować. W szpitalu spędza większą część swego życia – w ciągu miesiąca ma zazwyczaj 6-9 dyżurów 24-godzinnych – albo na SOR-ze albo na oddziale w ramach ostrego dyżuru. Po dyżurze zostaje pełnić normalne obowiązki lekarza i wykładowcy. Jest człowiekiem wrażliwym na ludzkie cierpienie, dla którego służba chorym jest najwyższą wartością.

Dziś wielki finał

W tej edycji ponad 70 pacjentów zgłosiło do nagrody 36 lekarzy z całego regionu. Takich, którzy – zdaniem pacjentów – są nie tylko fachowcami w swej dziedzinie, ale też ludźmi obdarzonymi sercem, rozumiejącymi zagubienie człowieka chorego, traktujący go z szacunkiem i empatią. Kapituła nominowała do Nagrody ośmiu lekarzy. Oto oni:

– Jerzy Pawluk ze szpitala w Hajnówce;

– Wojciech Bąkowski z Łomżyńskiego Centrum Medycznego;

– Paweł Grabowski z Hospicjum Domowego Proroka Eliasza w Nowej Woli;

– Anna Jackowska ze szpitala MSWiA w Białymstoku;

– Piotr Kosiorek ze Szpitala Miejskiego PCK w Białymstoku;

– Krzysztof Kuczyński ze Szpitala Psychiatrycznego ZOZ w Choroszczy.

– Bożena Sobkowicz z Kliniki Kardiologii Szpitala Uniwersyteckiego w Białymstoku;

– Robert Zbucki z Kliniki Chirurgii Ogólnej i Endykronologicznej Szpitala Uniwersyteckiego w Białymstoku.

Wielki finał tegorocznej edycji Nagrody Kanigowskiego – już dziś, 8 kwietnia w Galerii Arsenał (ul. Mickiewicza 2, godz. 16). Wszystkie szczegóły (m.in. regulamin Nagrody, list założycielski o jej ustanowieniu, skład kapituły i fundatorzy, sylwetki poprzednich laureatów) znaleźć można na stronie: doktorkanigowski.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.