Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Tegoroczną akcję Dziew/Czyny połączoną z Kuchnią Społeczną organizowała spora grupa społeczników związanych ze Stowarzyszeniem 9dwunastych, Stowarzyszeniem Edukacji Kulturalnej WIDOK oraz Fundacją Dialog, a także wiele wrażliwych osób, które chciały wesprzeć wydarzenie choćby przygotowując wegańskie danie. Finał przerósł oczekiwania pomysłodawców, bo mieszkańcy przynieśli setki kosmetyków dla kobiet z ośrodka dla uchodźców w Białymstoku. Do tego, do puszki zebrano też ponad 900 zł. W finale przedsięwzięcia wzięło udział ponad 150 osób.

– Białostoczanie spisali się na medal, a nawet na dwa medale. Za te zebrane pieniądze dokupiliśmy brakujące rzeczy, tak, aby każda paczka była taka sama, zawierała podobne rzeczy – mówi Katarzyna Potoniec. W poniedziałek razem z Katarzyną Siwerską z WIDOK-u, zapakowały cały bagażnik prezentów, po uprzedniej selekcji i pakowaniu w Galerii im. Sleńdzińskich i zawiozły do ośrodka.

Panie z ośrodka były bardzo zadowolone, dziękowały za pośrednictwem koordynatorek akcji wszystkim, którzy o nich w Białymstoku pamiętają. Były naprawdę wzruszone. Społeczniczki deklarują, że chciałyby przygotować podobną inicjatywę połączoną z Kuchnią Społeczną z okazji Dnia Dziecka.

 

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.