Dziś mija pięć lat od dnia, gdy odszedł Wiktor Wołkow, wybitny fotograf i wyjątkowy piewca podlaskiej przyrody. Artysty nie ma, ale na szczęście pozostały jego zdjęcia...
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Wiktor Wołkow często powtarzał: – Mieszkam w najlepszym miejscu Polski, w Supraślu. Reszta kraju mnie nie interesuje.

I właśnie w Supraślu będzie można oglądać jego niepowtarzalne fotografie.

– Razem z Liceum Plastycznym w Supraślu zapraszamy na otwarcie plenerowej wystawy Wiktora Wołkowa „Magiczne Podlasie”, które odbędzie się w poniedziałek (27 marca) o godz. 13.00. Wielkoformatowe zdjęcia, które zawisną na ogrodzeniu liceum (od strony ul. Konarskiego) można będzie podziwiać do 25 sierpnia – zaprasza Elżbieta Puczyńska z Białostockiego Ośrodka Kultury.

Wiktor Wołkow [GALERIA ZDJĘĆ]

O Wołkowie mówiono różnie: mistrz nastroju, impresjonista, romantyk, a nawet fotograficzny szowinista lokalny.

Przez czterdzieści lat z okładem zjeździł i schodził w regionie tysiące kilometrów – za słońcem, bocianami, krukami, żubrami, wzdłuż Narwi i Biebrzy. Niegdyś na motorze, jak trzeba było, to go też nosił – została nawet anegdota, w której wiele lat temu miejscowy gdzieś z nadnarwiańskich rozlewisk mówił: „Motocykla, panie, przez rzekę na plecach przeniósł. Taki wielgolud z amparatami. I w takie fik-pstryk się bawi...". W gumowych butach, na łódce w trzcinach, na drzewie, w bocianim gnieździe, nieruchomiał na długie minuty.

– Był człowiekiem o niezwykle szlachetnej konstrukcji. Szlachetnej prostoty, uczciwości, benedyktyńskiej cierpliwości. Pozwalał współpracować ze sobą w sposób otwarty, bez zawiści, pretensji, słuchał uwag. To niezwykły kronikarz Podlasia, przy czym skromny, o głębokim spojrzeniu na wiele spraw. Mówił mało, ale jak już coś powiedział... – wspominał Wiktora profesor Andrzej Strumiłło.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem