Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Kto ją otrzyma – okaże się 8 kwietnia. W tym roku ponad 70 pacjentów zgłosiło do nagrody 36 lekarzy z całego regionu. Takich, którzy – zdaniem pacjentów – są nie tylko fachowcami w swej dziedzinie, ale też ludźmi obdarzonymi sercem, rozumiejącymi zagubienie człowieka chorego, traktującego go z szacunkiem i empatią. Taki człowiekiem był patron Nagrody, i takich ludzi Kapituła chce nagradzać.

Człowiek na właściwym miejscu

– Zgodziłem się przyjąć tę nominację przez wzgląd na pacjentów, patrona i fundatorów nagrody, jej tradycje oraz szacunek dla wielu innych laureatów, wśród których są oddani, prawi lekarze. Choć otrzymując tę nominację poczułem się dziwnie – wielu lekarzy jest bardziej godnych takiego wyróżnienia niż ja – mówi dr Jerzy Pawluk.

Inne zdanie mają pacjenci. Wśród imiennych uzasadnień dołączonych do zgłoszeń pisali m.in.:

„Lekarz, jakich mało w teraźniejszej medycynie. Lekarz nie tylko z wykształcenia, ale i z powołania.

On ma to coś, czego brakuje wielu lekarzom.

Jest to odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu. Oddany pacjentom tak w szpitalu, jak i w przychodni. Na Oddziale Chorób Płuc istnieje jeszcze Oddział ZOL, którego pacjenci mogą zawsze na Pana Doktora liczyć. To lekarz całkowicie oddany pacjentom, walczący do końca o ich życie i zdrowie. Dla dobra pacjenta często rezygnuje ze swojego życia prywatno-rodzinnego. Jak by mógł to by na oddziale zamieszkał i pracował 24 godziny na dobę”.

W innym zgłoszeniu czytamy:

„Jestem wdzięczna Panu doktorowi za wsparcie, które otrzymałam w bardzo trudnej sytuacji życiowej. Bardzo szybko zdiagnozował chorobę u mojego syna; sprawnie pokierował w dalszym procesie leczenia; Pan doktor okazał się nie tylko specjalistą, ale też otwartym i empatycznym człowiekiem. Bardzo sprawnie przeprowadził nas przez pierwszy etap leczenia, wyjaśnił nam nasze wszystkie wątpliwości, jego drzwi były zawsze dla nas otwarte. Mimo iż obecnie leczeniem zajmuje się inny specjalista, to w dalszym ciągu jesteśmy w kontakcie z Panem doktorem, dopytuje o postępy w leczeniu, oferuje swoją pomoc. Oboje z synem jesteśmy bardzo wdzięczni i uważamy, że to odpowiedni kandydat do tej nagrody”.

On tak ma

Jedna z pacjentek pisała: „Lekarz ratujący najbardziej beznadziejne przypadki, w większości chorzy z chorobą Alzheimera są dyskwalifikowani do leczenia w innych schorzeniach. Mój tata z tą chorobą i udarem, którego nie rozpoznał inny „lekarz'„ trafił na oddział płucny do doktora Pawluka, a ten ratował mu życie.

Zadziwił mnie swoim oddaniem i wiedzą oraz zwykłym człowieczeństwem.

Jest też takie uzasadnienie:

„Przez kilka dni jako osoba odwiedzająca miałam przyjemność obserwować jego pasję jaką jest praca. Piszę to z pełnym przekonaniem, gdyż widziałam jak wiele czasu spędza na oddziale z pacjentami (zazwyczaj ordynatorów można spotkać jedynie na obchodzie). Słyszałam nie raz jak z wielkim zaangażowaniem z nimi rozmawia, jaką opieką ich otacza. Nigdy nie widziałam zmęczenia czy też znużenia na jego twarzy. Jednak to, co skłoniło mnie do napisania do Państwa (mimo że nie znoszę wypełniania ankiet) to obraz, którego nie zapomnę. Sala pełna pacjentów, a wśród doktor Pawluk uśmiechnięty, jak zwykle rozgadany, karmiący jedną z pacjentek. Potem usłyszałam komentarz jednej z pielęgniarek – on tak ma. To było piękne. Tego w naszych polskich szpitalach nie robią nawet pielęgniarki. A tu ordynator, który przede wszystkim jest człowiekiem, dla którego pomoc nawet w prostych czynnościach jest czymś naturalnym. W imieniu pacjentów bardzo mu za to dziękuję”.

To już kolejna nominacja dr Pawluka do nagrody – był nominowany także w 2015 roku.

Wspaniała ósemka

– W sumie dostaliśmy 71 zgłoszeń – niektóre się powtarzają, bowiem konkretnego lekarza zgłaszało kilka osób. Niektórzy lekarze byli zgłaszani także w latach ubiegłych. Zgłoszenia dostaliśmy przez internet, ale też droga pocztową i w kopertach -plakatach, rozwieszonych w placówkach służby zdrowia – mówi Krzysztof Gedroyć, przewodniczący Nagrody im. Krzysztofa Kanigowskiego, pisarz, wykładowca w Akademii Teatralnej i mąż córki patrona Nagrody – Ewy Kanigowskiej-Gedroyć.

Po trudnym zadaniu przejrzenia zgłoszeń kapituła zdecydowała o nominowaniu do nagrody ośmiu lekarzy. Są to:

*dr Bożena Sobkowicz z Kliniki Kardiologii Szpitala Uniwersyteckiego w Białymstoku;

*dr Anna Jackowska ze szpitala MSWiA w Białymstoku;

*dr Wojciech Bąkowski z Łomżyńskiego Centrum Medycznego;

*dr Paweł Grabowski z Hospicjum Domowego Proroka Eliasza w Nowej Woli;

*dr Jerzy Pawluk ze Szpitala w Hajnówce;

*dr Robert Zbucki z Kliniki Chirurgii Ogólnej i Endykronologicznej Szpitala Uniwersyteckiego w Białymstoku;

*dr Piotr Kosiorek ze Szpitala Miejskiego PCK w Białymstoku;

*dr Krzysztof Kuczyński ze Szpitala Psychiatrycznego ZOZ w Choroszczy;

Pacjent zagubiony w chorobie

To lekarze, którzy nad każdym człowiekiem, przychodzącym po pomoc, pochylają się z troską i zrozumieniem. Właśnie takich lekarzy od ośmiu lat wyróżniają rodzina i przyjaciele Krzysztofa Kanigowskiego, patrona Nagrody, który poza byciem znakomitym fachowcem, doskonale też rozumiał emocje pacjenta zagubionego w chorobie. Krzysztof Kanigowski przez całe lata kierował oddziałem chirurgii w Wojewódzkim Szpitalu im. J. Śniadeckiego. Zmarł nagle w listopadzie 2008 roku. Po jego śmierci rodzina i przyjaciele postanowili ustanowić Nagrodę jego imienia. I honorować nią lekarzy, którzy pamiętają, że ich zawód to misja.

Najlepszych lekarzy od ośmiu lat wybiera kapituła nagrody. Ale to pacjenci zgłaszają kandydatów. I to oni muszą uzasadnić, dlaczego doceniają właśnie tego lekarza. W uzasadnieniach podkreślali m.in. to, że lekarze zdrowie fizyczne łączą ze zdrowiem psychicznym, z całym człowiekiem, jego przeżyciami. Że stawiają dobro pacjenta ponad wszystko. Że okazują dużo ciepła, zrozumienia dla bólu i cierpienia.

Kultura medyczna na Podlasiu

To też podkreślają cały czas fundatorzy nagrody, których działania polegają też na staraniach o wyższą kulturę medyczną na Podlasiu.

I precyzują, że:

*na kulturę medyczną lekarza składają się następujące kwestie:

– lekarz leczy skutecznie, rozumie emocje pacjenta, traktuje pacjenta z szacunkiem, jako równorzędną mu osobę, podczas wizyty nie śpieszy się, odpowiada na zadawane pytania, wyjaśnia na czym polega terapia.

* na kulturę medyczną pacjenta składają się zaś:

– zrozumiała cierpliwość, pogląd, że lekarz nie jest cudotwórcą, obyczajne zachowanie, rzeczowe wypowiedzi o dolegliwościach, zrozumienie, że czas wizyty nie jest nieograniczony.

Który spośród zgłoszonych 37 lekarzy otrzyma Nagrodę (statuetkę i nagrodę pieniężną) okaże się 8 kwietnia w Galerii Arsenał (ul. Mickiewicza 2, godz. 16).

Wszystkie szczegóły (m.in. regulamin Nagrody, list założycielski o jej ustanowieniu, skład kapituły i fundatorzy, sylwetki poprzednich laureatów) znaleźć można na stronie: doktorkanigowski.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.