Owszem, przed wejściem do Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku przy ul. Bema 4, zainstalowano specjalny podnośnik dla niepełnosprawnych. Jednak jest zakryty pokrowcem. Aby go użyć, trzeba czekać na kogoś z portierni. Z kolei w przyległym budynku należącym także do policji, w którym działa biuro paszportowe, są tylko schody. Białostoccy niepełnosprawni zbierają podpisy, by pomyślano także o nich.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

– Tego typu instytucje powinny być ogólnodostępne, tymczasem osoby na wózkach nie są w stanie się tam samodzielnie dostać. Zainstalowany przed wejściem do Miejskiej Komendy Policji podnośnik nie spełnia zupełnie egzaminu - mówi nasz Czytelnik Władysław Kazberuk.

Przy pogodzie i niepogodzie trzeba czekać, aż ktoś wyjdzie i go obsłuży, a jeśli jest się niesprawnym ruchowo, to na takim urządzeniu trudno czuć się bezpiecznie.

- Zupełnie dostać nie można się do biura paszportowego także przy Bema 4, które należy do urzędu wojewódzkiego. Pisałem w tej sprawie do wojewody. Stwierdzono, że budynek należy do policji, i nie są w stanie ponieść nakładów na remont, ale przynajmniej zaproponowano możliwość stworzenia tymczasowego stanowiska dla niepełnosprawnych, w którym można byłoby wyrobić i odebrać paszport. W piśmie mowa była o budynku urzędu wojewódzkiego przy ul. Mickiewicza, który jest dla nas dostępny – opowiada Władysław Kazberuk, który po wypadku porusza się od lat na wózku i od lat zabiega też o dostosowanie obiektów i przestrzeni miejskiej do potrzeb niepełnosprawnych.

Kilka rzeczy udało się wywalczyć, jak choćby pochylnię na Plantach, ale jeszcze wiele jego pism i uwag pozostaje niedostrzeżonych.

Białystok. Wejście do biura paszportowego przy Bema
Białystok. Wejście do biura paszportowego przy Bema  AGNIESZKA SADOWSKA

Komenda dla ludzi

Po pismach wysłanych wcześniej zarówno do Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku, jak i do urzędu wojewódzkiego, teraz zbiera podpisy wśród niepełnosprawnych pod petycją, aby pokazać, że chodzi o realną potrzebę i standardy XXI w., a nie jakąś fanaberię. Zapytaliśmy więc przedstawicieli obu instytucji, jakie są szanse na udostępnienie obiektów osobom poruszającym się na wózkach.

– Rzeczywiście, obecnie przed budynkiem komendy jest winda i pracownicy pomagają w jej obsłudze. Wymaga to pomocy ze strony innej osoby, dźwig przykryty jest pokrowcem, trzeba go zdjąć i rozłożyć urządzenie, a następnie umieścić na nim wózek. Tak jest na chwilę obecną, we wnętrzu komendy mamy dwie windy i korytarze bez progów, więc nie jest tak, że mamy do czynienia ze straszną barierą architektoniczną, choć rozumiem, że oczekiwania osób niepełnosprawnych co do tej dostępności mogą być inne. Jesteśmy przecież dla ludzi, a nie przeciwko nim – komentuje Tomasz Krupa, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku.

Dodaje, że pierwsze pismo w tej sprawie wpłynęło do komendy około miesiąc temu i nie zostało zignorowane.

– Rozmawiałem w tej sprawie z komendantem miejskimi i pismo to zostało od razu skierowane do wydziału zaopatrzenia i remontów Komendy Wojewódzkiej Policji, który zajmuje się modernizacjami. Rozmawiałem także z jego naczelnikiem, i sprawa jest już „na biegu”. Trwa analiza, w jaki sposób bariery mogą być usunięte – informuje Krupa.

Kiedy pytamy, w jakim terminie można się spodziewać usunięcia problemu, rzecznik miejskich policjantów odpowiada:

Temat wprowadzeniem zmian został podjęty, czekamy też na zbierane przez mieszkańców podpisy. Niestety, nie podam konkretnego terminu zakończenia prac, jest na to za wcześnie.

Paszporty – urzędnicy szukają nowej lokalizacji

Także urząd wojewódzki deklaruje, że już podjął kroki w tej sprawie.

– Podlaski Urząd Wojewódzki podjął działania zmierzające do rozwiązania tego problemu. Należy podkreślić, że Podlaski Urząd Wojewódzki w Białymstoku użytkuje na potrzeby funkcjonowania Oddziału Paszportów część pomieszczeń w budynku przy ul. Bema 4, należącym do Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku. Konieczność dostosowania nieruchomości do potrzeb osób niepełnosprawnych była zgłaszana przez pracowników zajmujących się obsługą paszportową. W związku z powyższym rozważano różne możliwości rozwiązania problemu, m.in. poprzez budowę nowego obiektu. Co nie doszło do skutku z uwagi na ograniczone środki finansowe – informuje Monika Mróz z urzędu wojewódzkiego.

Dodaje, że podejmowane były również rozmowy z przedstawicielami KWP w Białymstoku na temat usunięcia istniejących barier architektonicznych w obecnej lokalizacji.

– Jednak w przypadku Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego w Białymstoku nie byłoby zasadne ponoszenie kosztów remontowych bez posiadania tytułu prawnego do przedmiotowej nieruchomości, natomiast Komenda Wojewódzka Policji w Białymstoku nie jest skłonna inwestować w usprawnienia, które nie wiążą się bezpośrednio z jej działalnością. Mając na uwadze powyższe trudności lokalowe, urząd podjął działania, mające na celu odzyskanie powierzchni użytkowej dzierżawionej na rzecz zewnętrznych podmiotów. Jednocześnie staramy się o dodatkowe dofinansowanie, co – w połączeniu z nowymi możliwościami lokalowymi – stworzy możliwość rozwiązania problemu dostępu osób niepełnosprawnych do punktu obsługi paszportowej. Zmierzamy do możliwie jak najszybszego rozwiązania powyższej kwestii. Niemniej jednak procedury związane z rozwiązaniem umów i pozyskaniem środków budżetowych nie pozwalają na precyzyjne określenie terminu realizacji tego przedsięwzięcia – tłumaczy przedstawicielka urzędu.

Co do stworzenia tymczasowego stanowiska dla niepełnosprawnych przy ul. Mickiewicza, o czym wspomniano w odpowiedzi na pismo Władysława Kazberuka, urząd zaznacza, że jest to także kwestia pozyskania na ten cel pieniędzy.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem