Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

II Hajnowski Marsz Żołnierzy Wyklętych ma przejść prowokacyjnie po zmroku w niedzielę (26.02) m.in. rondem im. prawosławnego abp. Mirona i obok prawosławnego soboru Świętej Trójcy. W tym czasie będzie się w nim odbywało nabożeństwo w intencji przebaczenia win poprzedzające Wielki Post. Marsz w Hajnówce (zamieszkałej w większości przez Białorusinów, prawosławnych) organizują środowiska nacjonalistyczno-narodowe, głównie Narodowa Hajnówka i ONR. Ma w nim wziąć udział pół tysiąca narodowców.

Nie ma we mnie zgody

Tymczasem Ewa Rygorowicz, hajnowska radna miejska, napisała właśnie list otwarty do burmistrza Hajnówki Jerzego Siraka. Można w nim przeczytać: „Mieszkańcy pytają mnie o II Marsz Żołnierzy Wyklętych organizowany przez środowisko ONR z Białegostoku. W pamięci wciąż mam marsz z zeszłego roku. Jego wydźwięk wywołał wiele kontrowersji. Gloryfikowanie kpt. Romualda Rajsa „Burego”, odpowiedzialnego za śmierć 79 mieszkańców naszego regionu [oddział Rajsa na przełomie stycznia i lutego 1946 r. dokonał pacyfikacji pięciu prawosławnych wsi], przez wiele osób zostało odebrane jako zhańbienie pamięci o pomordowanych. Obawiam się, że podobne emocje mogą towarzyszyć mieszkańcom Hajnówki podczas tegorocznego marszu”. Radna dodaje:

Marsz, któremu towarzyszą okrzyki i mogą być odpalane race pod oknami świątyni, odbieram jako niebezpieczną prowokację.

Radna pyta burmistrza, czy jest w stanie zabezpieczyć mieszkańcom Hajnówki bezpieczeństwo w czasie marszu oraz czy nie boi się konfrontacji.

„W naszej społeczności żyjemy obok siebie – prawosławni i katolicy, różne wyznania i narodowości, odwiedzamy świątynie, mieszkamy po sąsiedzku, uczymy nasze dzieci wzajemnego szacunku. Chciałabym, aby w tak różnorodnej społeczności, jaką budujemy, panowały wartości kształtujące wrażliwość na drugiego człowieka i jego przekonania. Nie ma we mnie zgody na dzielenie rodzin i tworzenie antagonizmów.

Proszę o nieudzielanie zgody na marsz, którego data oraz przebieg jest prowokacją wymierzoną w mieszkańców miasta.

Radna wystosowała list do wiadomości komendanta hajnowskiej policji, starosty i radnych powiatu hajnowskiego oraz wójtów i radnych jego gmin.

Zobacz: falanga na polskich ulicach

Nadzwyczajna sesja

List rozpowszechniany jest na Facebooku. Internauci komentują: „Nie modlę się o łatwe życie. Modlę się, żebyśmy byli silniejszymi ludźmi. Takimi jak ta radna! Udostępniajmy jej list!”. Jedna z internautek dodała: „Można spierać się o to, czy warto ich [żołnierzy wyklętych] upamiętniać – ja nie potępiam wszystkich. Ale ten marsz, w tym miejscu i z taką trasą to zwykła prowokacja. Ewa Rygorowicz, radna Hajnówki – czapki z głów!”.

Tymczasem w środę (15.02) przewodniczący Rady Miejskiej w Hajnówce Jakub Ostapczuk oficjalnie już zapowiedział w hajnowskim biuletynie informacji publicznej zwołanie na najbliższy piątek (17.02) nadzwyczajnej sesji (godz.15). Program obrad przewiduje tylko jeden punkt: „Rozpatrzenie i podjęcie uchwały w sprawie przyjęcia stanowiska Rady Miasta Hajnówka o zgromadzeniu publicznym dotyczącym upamiętnienia żołnierzy podziemia antykomunistycznego z okazji zbliżającego się Narodowego Dnia Żołnierzy Wyklętych”.

W hajnowskiej radzie na 21 radnych po czterech jest z PiS (zadeklarowani zwolennicy marszu) i PSL, reszta startowała w ostatnich wyborach samorządowych z komitetu Porozumienie Samorządowe Ziemia Hajnowska, z którego wywodzi się też przewodniczący Ostapczuk oraz radna Rygorowicz.

Burzliwa sesja?

Wiele wskazuje na to, że podobnie jak radna Rygorowicz i większość radnych potępi marsz, co da jedną z podstaw burmistrzowi na niewydawanie zgody na jego przebieg (stanowisko takie nie jest jednak dla niego obligatoryjne). Wcześniej w rozmowie z „Wyborczą” burmistrz powtarzał, że jest przeciwnikiem tego marszu i zastanawia się nad tym, jakie ma możliwości prawne, by do niego nie dopuścić. Jeśli by go zakazał, organizatorzy mają prawo do odwołania przed sądem.

– Planuję, że sesja zakończy się w ciągu godziny. Po dyskusji przyjmiemy stanowisko – mówi w rozmowie z „Wyborczą” przewodniczący Ostapczuk.

Można jednak spodziewać się, że sesja będzie miała burzliwy przebieg. Głównie za sprawą radnego PiS Bogusława Łabędzkiego, który stoi na czele Stowarzyszenia Historycznego im. Danuty Siedzikówny ps. Inka” i nie kryje swoich skrajnie prawicowych poglądów. Stowarzyszenie było współorganizatorem pierwszego marszu. Tym razem wśród organizatorów nie jest wymieniane – przynajmniej na dostępnej na Facebooku stronie marszu.

Hajnówka, marsz pamięci żołnierzy wyklętych  zorganizowany przez ONR Białystok, Narodową Hajnówkę i Stowarzyszenie Danuty Siedzikówny  'Inki'Hajnówka, marsz pamięci żołnierzy wyklętych zorganizowany przez ONR Białystok, Narodową Hajnówkę i Stowarzyszenie Danuty Siedzikówny 'Inki' MARCIN ONUFRYJUK

Mentor narodowców?

Radny Łabędzki (ur. 1968 r. w Hajnówce) do niedawna był katechetą w Narewce i Białowieży.

– W związku ze zmianą pracy jego misja kanoniczna wygasła – mówi nam ks. Adam Dębski rzecznik białostockiej kurii metropolitalnej.

Łabędzki wywołał wiele kontrowersji – jeszcze kiedy pracował jako katecheta – m.in. po tym jak Facebooku krążyło jego zdjęcie, na którym celuje z broni w oko aparatu fotograficznego, do oglądających. W grudniu ub.r. został laureatem nagrody honorowej „Świadek historii” przyznawanej przez IPN osobom „mającym szczególne zasługi dla upamiętniania najnowszej historii Polski”. Wcześniej był uhonorowany przez Jana Kasprzyka, szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, medalem Pro Patria.

– Może i go na samym marszu nie będzie, ale to on jest mentorem ideowym hajnowskich narodowców – twierdzą nasi hajnowscy rozmówcy (proszą o anonimowość).

Carskie restrykcje

Przedsmak piątkowej hajnowskiej sesji można było poczuć już środę (15.02). Radny Łabędzki wystosował w pismo, w którym domaga się w trybie niezwłocznym od burmistrza Siraka i przewodniczącego m.in. wyjaśnień, na jakiej podstawie zwołana jest nadzwyczajna sesja i kwestionuje ewentualne plany zakazu marszu. Wyraża zaniepokojenie ich postawą, którzy „dla publicznego splendoru swoimi medialnymi wypowiedziami dyskredytują politykę historyczną Rzeczypospolitej, narażają na szwank dobre imię organizatorów II Hajnowskiego Marszu Pamięci Żołnierzy Wyklętych, próbują zniszczyć oddolną inicjatywę, która jest formą realizacji zapisów ustawy o obchodach święta państwowego, a jednocześnie tworzą atmosferę napięcia między mieszkańcami Hajnówki”.

Pisze:

Budzi się poczucie gloryfikowania jednej społeczności stanowiącej większość na niekorzyść praw mniejszości polskiej.

Łabędzki pisze dalej: "Sytuacja ta budzi niepokój, ponieważ przypomina praktyki administracji carskiej oraz Cerkwi prawosławnej z XIX w., kiedy to stosowano w stosunku do ludności polskiej i Kościoła katolickiego m.in. restrykcje w postaci zakazu organizowania procesji w miejscach publicznych, ponieważ miały one burzyć spokój wiernych prawosławnych. (...) Sytuacja w Hajnówce w dniu dzisiejszym jako żywo przypomina kuriozalne decyzje z czasów zaborów, kiedy to zakazywano używania organów kościelnych pod pretekstem jakoby ich dźwięk zakłócał liturgię sprawowaną w położonej nieopodal cerkwi prawosławnej”.

Burmistrz Sirak w rozmowie z nami stwierdził:

– Odniosę się do pisma w stosownym czasie.

Będzie tak, jak nam się podoba

Na późne popołudnie hajnowscy urzędnicy zaplanowali spotkanie z Dawidem Poleszukiem, liderem Narodowej Hajnówki, oficjalnie głównym organizatorem marszu, by go przekonać o zmianie godziny i trasy pochodu.

Na godzinę przed spotkaniem na facebookowej stronie marszu pojawił się wpis Narodowej Hajnówki z załączonym projektem stanowiska hajnowskich radnych, jakie ma być dyskutowane podczas piątkowej sesji. Napisano: „Nie wiemy, w jakim celu jest ta sesja. Marsz odbędzie się w takiej formie jak nam się podoba, niezależnie od szczekania co poniektórych. Nie czerwona, nie tęczowa – lecz Hajnówka narodowa!".

Jak powiedział nam po spotkaniu burmistrz Sirak, Poleszuk nie zgodził się na zmianę ani trasy, ani godziny marszu.

***

Projekt stanowiska Rady Miejskiej Hajnówka, który w piątek zostanie przedłożony na sesji:

Projekt stanowiska Rady Miejskiej Hajnówka, który w piątek zostanie przedłożony na sesjiProjekt stanowiska Rady Miejskiej Hajnówka, który w piątek zostanie przedłożony na sesji Materiały RM

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.