Rada naczelna nieuznawanego przez reżim Aleksandra Łukaszenki Związku Polaków na Białorusi stanowczo sprzeciwia się prawdopodobnym planom rozwiązania problemu polskiej mniejszości na Białorusi poprzez połączenie niezależnego ZPB z organizacją o tej samej nazwie, uległą białoruskiemu rządowi i przez niego sterowaną.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Z nieoficjalnych doniesień wynika, że połączenie niezależnego ZPB z - jak to określają jego członkowie - marionetkową strukturą białoruskiego rządu, ma być sposobem na zalegalizowanie jego działalności po tym jak związek ten został zdelegalizowany przez władze w Mińsku po zjeździe organizacji w 2005 roku i od tamtego czasu działa w podziemiu.

Niezmienny sprzeciw

Członkowie Rady Naczelnej ZPB w specjalnej uchwale przywołują nieoficjalne informacje - które pojawiły się niebawem po marcowej wizycie w Mińsku ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego - że scenariusz połączenia obu związków został wypracowany w drodze zakulisowych rozmów między Mińskiem a Warszawą i wkrótce ma być zrealizowany. Napisali, że podczas posiedzenia RN ZPB zarówno przewodnicząca RN ZPB Andżelika Borys, jak i prezes zarządu głównego ZPB Mieczysław Jaśkiewicz zaprzeczyli, że mają jakikolwiek związek z toczącymi się zakulisowymi rozmowami między Warszawą, a Mińskiem na temat uregulowania sytuacji wokół związku.

Podkreślono: "Andżelika Borys wyraziła stanowczy sprzeciw wobec scenariusza łączenia niezależnego ZPB z marionetkową strukturą białoruskiego rządu o tej samej nazwie. O tym, że podobny scenariusz był omawiany ma posiedzeniach Rady Naczelnej ZPB w latach poprzednich i był oceniany, jako niemożliwy do zaakceptowania przez członków niezależnego ZPB, mówił Mieczysław Jaśkiewicz, podkreślając, iż od tamtego momentu jego osobista opinia na temat łączenia niezależnej organizacji z marionetkową pozostaje niezmienna".

Marionetki mają kontrolę

Członkowie Rady Naczelnej ZPB zwracają uwagę, że "problem wokół ZPB, który próbują rozwiązać w drodze rozmów dwustronnych przedstawiciele rządów Polski i Białorusi, powstał wskutek tego, iż w 2005 roku największa na Białorusi organizacja reprezentująca mniejszość polską, w sposób demokratyczny uwolniła się spod nadzoru białoruskiego KGB, pragnęła działać jako organizacja niezależna i skutecznie bronić interesów polskiej mniejszości na Białorusi". Podkreślają w tym kontekście: "Właśnie to uniezależnienie się ZPB spod wpływów białoruskiego KGB, jego usamodzielnienie się, zostało odebrane przez władze Białorusi jako okoliczność, zagrażająca interesom państwa białoruskiego, a reakcją władz Białorusi na usamodzielnienie się ZPB stała się delegalizacja demokratycznie wybranych władz organizacji i obsadzenie kierowniczych stanowisk w ZPB posłusznymi sobie marionetkami, które przejęły kontrolę nad mieniem ZPB - dwoma Szkołami Polskimi w Grodnie i Wołkowysku oraz 16 Domami Polskimi.

I zaznaczają: "Kierując się interesem polskiej społeczności na Białorusi, której praw skutecznie bronić potrafi tylko organizacja niezależna od władz państwowych i służb specjalnych, Rada Naczelna ZPB".

Prośba o bezpośrednie rozmowy

W uchwale RN ZPB postanowiła m.in.: zdecydowanie sprzeciwić się pomysłowi łączenia niezależnego ZPB z marionetkową organizacją władz białoruskich o tej samej nazwie, prosić rząd Republiki Białoruś o podjęcie bezpośrednich rozmów z kierownictwem niezależnego (zepchniętego do podziemia) ZPB w celu wypracowania sposobów zalegalizowania organizacji, prosić rząd RP o niegodzenie się na scenariusze uregulowania kwestii ZPB bez konsultacji z demokratycznie wybranym kierownictwem organizacji oraz o poruszanie w rozmowach z białoruskimi partnerami kwestii dostępu i korzystania z mienia ZPB (chodzi o szesnaście Domów Polskich oraz szkoły polskie w Grodnie i Wołkowysku). IX Zjazd ZPB zaplanowany jest na 10 grudnia.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem