Jan Czaban, Adam Hermanowicz, Krzysztof Sendrowski, Mirosław Rybałtowski, Leszek Kozłowski i Andrzej Nazarkiewicz - to lekarze nominowani do tegorocznej, siódmej edycji Nagrody im. Krzysztofa Kanigowskiego. Kto zostanie tegorocznym laureatem dowiemy się 16 kwietnia.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Nominacje do nagrody zgłaszają zawsze sami pacjenci, chcąc w ten sposób nie tylko podziękować lekarzom za wspaniałą opiekę, ale także serce i empatię, którą otrzymują podczas choroby. Dr Krzysztof Kanigowski, który jest patronem nagrody, wyróżniał się wyjątkowym podejściem do pacjentów, podkreślał, że relacje z nimi powinny powstawać poprzez życzliwość, zaś o jakości terapii świadczą zarówno jej skuteczność, jak i aspekty etyczne.

Skąd pomysł?

10 listopada 2008 roku zmarł Krzysztof Kanigowski, chirurg. Ci, którzy go znali, mieli szczęście przebywać z osobą niezwykłą. Skromną, mądrą i pomocną, kochającą ludzi. Dla wielu był wzorem i autorytetem. Jego życie zawodowe było związane z Wojewódzkim Szpitalem im. J. Śniadeckiego w Białymstoku, w którym sprawował funkcję ordynatora Oddziału Chirurgii. Po jego śmierci córka Ewa Kanigowska-Gedroyć wraz z najbliższą rodziną postanowiła postawić ojcu pomnik. Ale pomnik niezwykły.

- Otóż, wbrew obawom nie ma to być "budowanie kapliczki" mojego ojca w sferze publicznej. Myślę, że on sam nie życzyłby sobie takiego działania. Zawsze śmieszyły go różne celebracje "ku czci i pamięci" i stronił od takich imprez. Naszym celem jest próba zwrócenia uwagi na to, co w pracy lekarza jest najważniejsze. Czyli: skuteczna terapia oraz etyczne zachowania wobec pacjentów i ich rodzin. Pamiętanie, że zawód lekarza jest związany z pełnieniem misji, że leczy się człowieka, nie tylko chorobę. Że bycie lekarzem nie oznacza przepisywania pigułek czy sprawowania funkcji. Leczenie ludzi to zajęcie szczególne. W żadnym innym zawodzie nie wkracza się tak głęboko w najintymniejsze sfery człowieka. W żadnym też innym zawodzie nie powstaje tak głęboka i wszechstronna relacja pomiędzy ludźmi. To jest wielkie, odrębne zagadnienie w procesie terapii medycznej - mówi Ewa Kanigowska, córka patrona nagrody.

Co ważne, od początku nagroda nie była i nigdy nie będzie to plebiscytem, w którym decyduje ilość głosów czy wysłanych sms-ów. To pacjenci wybierają tych lekarzy, którzy ich zdaniem najbardziej zasługują na miano następcy Krzysztofa Kanigowskiego, a kapituła wybiera spośród nich najlepszych.

Oto nominowani:

Jan Czaban

Kolejny raz został nominowany do Nagrody im. Krzysztofa Kanigowskiego. Pracuje w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Klinice Chorób Płuc i Gruźlicy. Jest również alergologiem. Pacjenci, którzy zgłosili go kolejny raz, widzą w nim wybitnego specjalistę i dobrego człowieka.

- Po raz kolejny chciałabym zgłosić´ kandydaturę Jana Czabana do wyjątkowej nagrody. Leczę się u niego od wielu lat. Przez cały ten czas nie zmienił on swojej postawy wobec pacjentów. Zawsze jest życzliwy, przyjaźnie usposobiony. Na pacjenta patrzy całościowo, a nie tylko na jednostkę chorobową, z którą chce się uporać. On traktuje pacjenta nie jak "chorobowy obiekt", lecz jak człowieka, wiedząc, że pacjent przychodzi do niego z lękami, obawami, nadziejami i oczekiwaniami. Uważam, że doktor Czaban wyjątkowo potrafi połączyć diagnozę z empatią, a konkret dotyczący choroby - z nadzieją - napisała w uzasadnieniu zgłoszenia jedna z pacjentek.

Inny pacjent napisał: "Jest oddanym lekarzem. Każdego pacjenta wita z uśmiechem, wysłuchuje do końca i traktuje bardzo indywidualnie - nie jako kolejny przypadek medyczny, ale jako człowieka borykającego się często ze skomplikowanymi chorobami. Niejednokrotnie przywraca na nowo nadzieję na "normalne" życie, a ta nadzieja bardzo często staje się realnym wyleczeniem.

Adam Hermanowicz

Ten lekarz również został nominowany kolejny już raz. Pracuje on w Klinice Chirurgii Dziecięcej w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym, pracuje też w Fundacji "Pomóż im". Oto jedna z poruszających historii:

"Jestem mamą? 9-cioletniej Mai. Urodziła się z bardzo poważną siniczną wadą serca. Maja przeszła 9 cewnikowań serca i dwie operacje na otwartym sercu w krążeniu pozaustrojowym. Kilka pierwszych lat życia córki to wieczne pobyty w szpitalu i ogromny strach o jej życie. Każdy lekarz przy najmniejszej infekcji córki odsyłał nas do szpitala. Ten czas wspominam jak koszmar. Podczas kolejnego kryzysu zdrowotnego (Maja przebyła IZW - zagrażającą życiu chorobę) dowiedziałam się o istnieniu Fundacji Pomóż. Im, która obejmuje opieką chore dzieci. Maja trafiła pod jej skrzydła. Pod opiekuńcze skrzydła dr Adama Hermanowicza. To był przełom. To tak jakby ktoś´ zdjął krzyż z moich barków i pomógł go nieść´. Od tej chwili nasze życie zaczęło powoli się zmieniać´. Zyskałam wewnętrzny spokój, ogromne poczucie bezpieczeństwa. Wiedziałam, że zawsze mogę zadzwonić do dr Hermanowicza i nigdy nie zostanę odesłana z kwitkiem. Mogłam liczyć´ na Jego wsparcie każdego dnia. Doktor przyjeżdżał do domu kiedy tylko cokolwiek niepokojącego działo się z córką".

Inny rodzic chorego dziecka: "Cudowny człowiek, o wielkiej wiedzy i jeszcze większym sercu. Niezwykłe pomocny, oddany swoim pacjentom. Lekarz hospicyjny, który bezgranicznie wspiera, pomaga nawet poza godzinami pracy jeśli chodzi o porady. Ciepły i zawsze uśmiechnięty. Poznając takich ludzi, w sytuacji gdy moje dziecko zostało skrzywdzone przez innego lekarza, wraca wiara, że są jeszcze doktorzy, dla których dobro pacjenta jest najważniejsze".

Krzysztof Sendrowski

To neurolog w Uniwersyteckim Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Białymstoku. Do nagrody został nominowany po raz pierwszy.

"Uważam, że Krzysztof Sendrowski powinien otrzymać´ nagrodę?, bo jest najlepszym neurologiem dziecięcym. Od wielu lat zajmuje się trójką moich dzieci. To dzięki panu docentowi Krzysztofowi u mojego najmłodszego synka Kubusia wykryto wiele chorób. Neurolog ten zawsze słucha z zainteresowaniem każdej choroby. Bardzo często sam osobiście interweniował u innych lekarzy, prosząc o szybkie przyjęcie do poradni, a nawet o włączenie leczenia. Pan docent Krzysztof Sendrowski jest wspaniałym lekarzem, na którego mogę liczyć´ w każdej sytuacji. Krzysztof Sendrowski jest wzorcem do naśladowania dla całej Chorej Służby Zdrowia!" - to jedyne, ale bardzo mocne zgłoszenie, jakie wpłynęło do pomysłodawców nagrody.

Mirosław Rybałtowski

Pracuje na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w UDSK. Zdaniem małych pacjentów, a zwłaszcza ich rodziców to "po pierwsze lekarz, bardzo dobry fachowiec, specjalista medycyny ratunkowej, doktor z powołania. Pracował jako lekarz wolontariusz na onkologii dziecięcej. Jest społecznikiem. Od kilku lat należy do zespołu fundacji Bajkowa Fundacja Nadziei, gdzie pełni funkcje między innymi lekarza opiekującego się dziećmi z fundacji w czasie wyjazdów. Organizuje mnóstwo aukcji i koncertów poświęconych dzieciom chorym".

- Tak pisaliśmy w ubiegłym roku. W tym chcemy w zgłoszeniu dopisać: jeszcze bardziej zaangażowany w sprawy innych, pomimo nawału pracy (specjalizacja itp.). Dwa razy pobiegł w maratonie. Przy okazji przebiegł poniżej wyznaczonego czasu i wygrał zakład. Oczywiście celem zakładu była pomoc innym, jak to zwykle u niego bywa. Dla nas i tak Mirek, bez względu na wynik, i tak jesteś´ Wielki (później dopiero wysoki) - tak brzmi treść tegorocznego zgłoszenia.

Leszek Kozłowski

To weteran nagrody. W tym roku po raz kolejny został nominowany chirurg onkolog. Od kilku lat był w gronie najlepszych, ale nie otrzymał głównego wyróżnienia. Dwa lata temu Ewa Kanigowska dała doktorowi Kozłowskiemu prezent szczególny. Był to przepiękny samowar, rodzinna pamiątka

- To coś znalazłam w domu taty, który właśnie sprzedałam. I postanowiłam, że dostanie to lekarz, który był zawsze bliski memu tacie - mówiła.

Leszek Kozłowski pracuje w szpitalu MSWiA. Oto tegoroczne uzasadnienia: "Pan doktor to wspaniały człowiek, przyjazny pacjentowi, a przede wszystkim wysokiej klasy specjalista w zakresie chirurgii onkologicznej. Pan doktor bardzo życzliwie odnosi się do pacjenta, opiekuje się nim od pierwszego spotkania, przygotowuje do operacji jak prawdziwy przyjaciel. Pomaga, odpowiada na wszelkie pytanie dotyczące zdrowia, leczy, operuje i opiekuje się najlepiej jak tylko potrafi. Zawsze znajduje czas dla pacjenta i nawet w ciężkiej chorobie potrafi pomóc i podnieść´ na duchu chorego człowieka, walczy o jego zdrowie wszelkimi możliwymi sposobami.

Andrzej Nazarkiewicz

To urolog z Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego. Pierwsza nominacja i tylko jedno uzasadnienie. Oto ono:

"Jestem pacjentem doktora Nazarkiewicza i zgłaszam tego lekarza na najlepszego, ponieważ. na to zasługuje. Z każdym pacjentem porozmawia, wytłumaczy, doradzi i jeszcze tak się nie zdarzyło, żeby w danym dniu kogoś´ nie przyjął. Leczę się u niego już dobrych parę lat i nie zmieniłbym na innego. Takich lekarzy nam chorym pacjentom potrzeba"

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem