Jerzy Pawluk, ordynator oddziału gruźlicy i chorób płuc w szpitalu w Hajnówce, został nominowany do Nagrody im. Krzysztofa Kanigowskiego. To, czy zostanie laureatem, okaże się 11 kwietnia podczas uroczystej gali.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Oto jedno z uzasadnień, jakie nadesłano do kapituły:

"Przez kilka dni jako osoba odwiedzająca miałam przyjemność obserwować jego pasję, jaką jest praca. Piszę to z pełnym przekonaniem, gdyż widziałam, jak wiele czasu spędza na oddziale z pacjentami (zazwyczaj ordynatów można spotkać jedynie na obchodzie). Słyszałam nieraz, jak z wielkim zaangażowaniem z nimi rozmawia, jaką opieką ich otacza. Nigdy nie widziałam zmęczenia czy też znużenia na jego twarzy. Jednak to, co skłoniło mnie do napisania do Państwa (mimo ze nie znoszę wypełniania ankiet), to obraz, którego nie zapomnę. Sala pełna pacjentów, a wśród doktor Pawluk uśmiechnięty, jak zwykle rozgadany, karmiący jedną z pacjentek. Potem usłyszałam komentarz jednej z pielęgniarek - on tak ma. To było piękne. Tego w naszych polskich szpitalach nie robią nawet pielęgniarki. A tu ordynator, który przede wszystkim jest człowiekiem, dla którego pomoc nawet w prostych czynnościach jest czymś naturalnym. W imieniu pacjentów bardzo mu za to dziękuję.

Inny pacjent napisał: "Lekarz ratujący najbardziej beznadziejne przypadki, w większości chorzy z chorobą Alzheimera są dyskwalifikowani do leczenia w innych schorzeniach. Mój tata z tą chorobą i udarem, którego nie rozpoznał inny "lekarz'" trafił na oddział płucny do doktora Pawluka, a ten ratował mu życie. Zadziwił mnie swoim oddaniem i wiedzą oraz zwykłym człowieczeństwem".

W sumie w tym roku wpłynęło 59 zgłoszeń dla 42 lekarzy z Podlasia. Kapituła nominowała dziesięciu medyków. Laureat otrzyma statuetkę autorstwa rzeźbiarki Małgorzaty Niedzielko, pamiątkowy dyplom oraz nagrodę pieniężną w wysokości sześciu tysięcy złotych. Wszystko stanie się jasne 11 kwietnia w Galerii Sztuki Arsenał.

- Wszystkie zgłoszenia, które wpłynęły w tym roku, pokazują, jak bardzo temat, którym się zajmujemy, staje się ważny w szerokim odbiorze. Jest mnóstwo ciepłych i interesujących uzasadnień - mówi Krzysztof Gedroyć, jeden z członków kapituły.

Inicjatywa nagrody zrodziła się w głowie i sercach najbliższych osób Krzysztofa Kanigowskiego po jego śmierci. To wyróżnienie jest przykładem starań o podniesienie jakości leczenia, o etyczne i empatyczne relacje lekarzy z pacjentami.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem