Jeden jest ordynatorem chirurgii, drugi - chirurgiem onkologicznym. Obaj zostali docenieni przez pacjentów, którzy w dowód wdzięczności zgłosili ich do Nagrody Im. Krzysztofa Kanigowskiego.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Wojciech Czubek z Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. J. Śniadeckiego to kolejna osoba nominowana do nagrody. Oto jedno z uzasadnień, jakie wpłynęły do kapituły:

"Przede wszystkim cieszę się, że jest taka nagroda, bo będę mogła zgłosić lekarza, a nie myśleć, jak podziękować człowiekowi, który pomógł mnie i mojemu mężowi w bardzo trudnych chwilach. Nie będzie to zwyczajna kawa lub koniak, którego on nie będzie chciał przyjąć. Zgłaszam Wojciecha Czubka, ordynatora chirurgii w szpitalu wojewódzkim w Białymstoku. Jest on młodszym pokoleniem dr. Kanigowskiego. Wiem, że jest serdecznym i ciepłym człowiekiem. Obchód, który robi dwa razy dziennie, jest tym, na co chorzy czekają. On nie przebiega między łóżkami, ma czas, żeby rozmawiać z chorymi, często nie tylko o sprawach medycznych. Czasami sprawy drobne czy nieistotne mają duże znaczenie i pomagają w szybszym powrocie do zdrowia. Umie serdecznie podpowiedzieć rodzinie, jak pomóc choremu, nie naruszając reżimu oddziałowego. Na tym oddziale chory jest traktowany jak człowiek, a nie jednostka NFZ".

Onkolog z sercem

Kolejna osoba nominowana to Andrzej Dmitruk ze szpitala MSWIA. Pracuje na oddziale chirurgii onkologicznej. Zdaniem pacjentów jest życzliwy, wszystko tłumaczy z detalami.

"Nie wprowadza atmosfery: ja Bóg, wiem wszystko, ty, pacjent, nie musisz wiedzieć nic. Kiedyś, gdy nie miał kasy fiskalnej, często nie brał pieniędzy za wizytę w prywatnym gabinecie, nie wiem, jak jest teraz. Jest świetnym specjalistą, żywy dowód to kolejki na Wesołej, gdzie przyjmuje do ostatniego pacjenta. A nie jest jedynym onkologiem w Białymstoku.... Tylko takich lekarzy, a będziemy długo żyli!" - napisał jeden z pacjentów, który go zgłosił do nagrody.

Chodzi o empatię

W sumie w tym roku wpłynęło 59 zgłoszeń dla 42 lekarzy z Podlasia. Kapituła nominowała dziesięciu medyków. Laureat otrzyma statuetkę autorstwa rzeźbiarki Małgorzaty Niedzielko, pamiątkowy dyplom oraz nagrodę pieniężną w wysokości sześciu tysięcy złotych. Wszystko stanie się jasne 11 kwietnia w Galerii Sztuki Arsenał.

- Wszystkie zgłoszenia, które wpłynęły w tym roku, pokazują, jak bardzo temat, którym się zajmujemy, staje się ważny w szerokim odbiorze. Jest mnóstwo ciepłych i interesujących uzasadnień - mówi Krzysztof Gedroyć, jeden z członków kapituły.

Inicjatywa nagrody zrodziła się w głowie i sercach najbliższych osób Krzysztofa Kanigowskiego po jego śmierci. To wyróżnienie jest przykładem starań o podniesienie jakości leczenia, o etyczne i empatyczne relacje lekarzy z pacjentami.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem