W czwartek rano rozpoczęło się montowanie nowych szklanych rurek na metalowej konstrukcji, także odnowionej, tak aby wszystko gotowe było na sobotni wieczór. Wtedy, około godz. 19, jak tylko się ściemni, po latach znów ujrzymy święcące żółto-zielonym światłem trzy kielichy i łodyżki.

Białostoczanie pokazali, a mowa o ponad 200 osobach, że zależy im na tym, jak wygląda przestrzeń miejska i mają sentyment do neonowych reklam. Dzięki akcji społeczników, którzy podchwycili pomysł Mateusza Tymury, prowadzącego teatr Latarnia, udało się zebrać ponad 10 tys. złotych w portalu Polak Potrafi.

Ta suma pozwoliła już na odnowienie neonu w kształcie kwiatów, a wkrótce także napisu "Żonkil", który został zdemontowany podczas remontu kilka lat temu.

"Żonkil", który zaprojektował w latach 70. nieżyjący już białostocki malarz i scenograf Józef Gniatkowski, przeszedł renowację metalowej konstrukcji oraz dostał nową elektrykę, w środę z warszawskiej szklarni przyjechały odrestaurowane neonowe kwiaty, a w czwartek od rana montowano rurki.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.

Więcej
    Komentarze