- Gramy o trzy punkty, gramy na własnym stadionie i chcemy wygrać - mówi trener Ireneusz Mamrot. W niedzielę (godz. 15.30) Jagiellonia zmierzy się na własnym stadionie z Sandecją Nowy Sącz.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Wicemistrz Polski bardzo dobrze rozpoczął nowy sezon ekstraklasy. Jagiellonia jest jedyną drużyną w lidze, która ma komplet punktów po trzech kolejkach. Przyznać jednak też trzeba, że białostoczanie w tych pierwszych pojedynkach nie zachwycali swą grą.

– Nie zawsze gra się wielką piłkę. Do tej pory udawało nam się osiągać korzystne rezultaty, a to jest najważniejsze. Jeśli ktoś uważa, że nie gramy najlepiej, trudno – stwierdza, w rozmowie z oficjalnym serwisem białostockiego klubu, Guti. Obrońca Jagiellonii dodaje też: – Liga jest bardzo trudna, więc trzeba wykorzystywać każdą okazję do zdobycia punktów, a później, na koniec sezonu sprawdzimy, na ile to się zdało. Chcemy osiągnąć coś więcej niż w poprzednim sezonie.

Jagiellonia bez Jacka Góralskiego

Białostoczanie ligowy sezon rozpoczęli od wygranej 1:0 na wyjeździe z Bruk-Bet Teramalicą Nieciecza. Następnie po golu w samej końcówce pojedynku ograli 2:1 w Białymstoku powracającego do ekstraklasy Górnika Zabrze. W ostatniej kolejce trzy punkty (1:0) przywieźli natomiast ze starcia w Szczecinie z Pogonią (bramkę też strzelili w końcówce konfrontacji). Jagiellonia nigdy wcześniej nie rozpoczęła sezonu od trzech wygranych.

Jacek Góralski
Jacek Góralski  MARCIN ONUFRYJUK

– Jesteśmy zadowoleni, że zdobyliśmy tyle punktów, natomiast wiadomo, że trzeba pracować nad mankamentami, bo ich też nie brakuje – podkreśla trener Ireneusz Mamrot, któremu od początku sezonu nie brakuje kłopotów. Co prawda do treningów wrócił już Przemysław Mystkowski, z zespołem ćwiczy też pozyskany niedawno Bartosz Kwiecień, ale nadal z powodów urazów grać nie mogą Piotr Tomasik i Przemysław Frankowski. Ponadto do Łudogorca Razgrad sprzedany został ostatnio Jacek Góralski.

– Wszyscy wiemy, jak ważną postacią był dla nas Jacek, ale każdy z tych, którzy są w klubie, mają odpowiedni potencjał, aby go zastąpić. W ostatnich meczach, które rozgrywaliśmy już bez niego, było ciężko, ale potrafiliśmy wygrać – przypomina Guti.

Sandecja bez strzelonego gola

O ile Jagiellonia bardzo dobrze rozpoczęła nowy sezon w ekstraklasie to tego samego nie można powiedzieć o beniaminku z Nowego Sącza. Sandecja w trzech meczach nie tylko nie zaznała smaku wygranej, ale nie strzeliła też gola. Najpierw bezbramkowo zremisowała w Poznaniu z Lechem, później takim samym wynikiem zakończyło się jej starcie z Termalicą. W ostatniej kolejce przegrała natomiast 0:2 z Legią Warszawa. Dodać jednak trzeba, że w starciu z mistrzem Polski Sandecja musiała długo grać w osłabieniu, bo już w 20 minucie czerwoną kartką ukarany został Grzegorz Baran.

FOT. FOT. KUBA ATYS

– Po awansie do ekstraklasy beniaminkowie przez pierwsze kilka kolejek grają na emocjach i chcą udowodnić, że nie przypadkiem tu trafili. Sandecja ma też wielu doświadczonych zawodników, przez co ten niedzielny mecz z pewnością będzie dla nas ciężki. Nasze boisko jest jednak naszą twierdzą, dlatego musimy zdobyć trzy punkty – mówi, na łamach www.jagiellonia.pl, Fedor Cernych.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Zdjęcia adekwatne i na czasie. Jaga z Murawskim z Pogoni, zdjęcie z Góralskim, który już nie gra w Jagiellonii. No i zdjęcie Legii na artykule o Jadze. To musiał być błysk geniuszu
już oceniałe(a)ś
0
0