Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Jak informuje białoruski portal tut.by, obozowisko powstało jako protest przeciwko zawracaniu Czeczenów z granicy przez polskich pograniczników. Formalnie wszyscy są obywatelami Federacji Rosyjskiej. Obóz jest pod dozorem białoruskich specsłużb. Odwiedzili go przedstawiciele konsulatu Rosji z Brześcia oraz jeden z deputowanych miejscowej rady miejskiej. Czeczeni jeszcze we wtorek po południu dostawali się tu nadal taksówkami, a ci, którzy dojeżdżali na granicę z Polską pociągami, byli zawracani, bowiem nie mają wiz.

Konsul RP nie wyklucza odwiedzin

Czeczeni chcą otrzymać na terytorium UE status uchodźców. Wielu z nich stara się o to nie po raz pierwszy. Uważają, że w konsulacie w Brześciu zostali zignorowani. W wtorek od rana czekali na przedstawicieli swojej diaspory z Polski i międzynarodowych organizacji zajmujących się prawami człowieka.

Kierownik konsulatu generalnego RP w Brześciu Sławomir Misiak w nieoficjalnej rozmowie z "Wyborczą" przyznaje, że kilka dni temu przedstawiciel konsulatu spotkał się z obecnie protestującymi. Wytłumaczył im, co mają zrobić, aby pozyskać polską wizę i odesłał do Straży Granicznej, która przyjmuje wnioski od starających się o status uchodźcy.

- To są obywatele Rosji. Przebywają na terytorium Białorusi, a jeśli chcą pozyskać wizę, muszą to zrobić właśnie na terytorium Federacji Rosyjskiej. Nie wykluczam, że odwiedzę ten obóz - mówił Misiak "Wyborczej".

Z jego informacji wynika, że w Brześciu przebywa obecnie około trzech tysięcy osób z Kaukazu. Nie wiadomo jakie mają zamiary.

Straż Graniczna: panujemy nad sytuacją

Rzeczniczka prasowa centrali Straży Granicznej ppr. Agnieszka Golias przyznaje "Wyborczej":

- Nie mamy informacji, aby jakaś większa grupa chciała przekroczyć naszą granicę w Terespolu. Wioski o nadanie statusu uchodźców rozpatrujemy indywidualnie. Każdą osobę musimy sprawdzić także jeśli chodzi o względy antyterrorystyczne.

Z kolei p.o. rzeczniczki Nadbużańskiego Oddziale SG ppłk Marta Przygoda zapewnia:

- Panujemy nad sytuacją. Jesteśmy w stałym kontakcie z białoruskimi pogranicznikami. Sytuacja jest stabilna.

Z danych NO SG wynika, że w poniedziałek i wtorek do południa do punktu granicznego w Terespolu wpłynęło po pięć wniosków o status uchodźcy - od odpowiednio trzynastu i dwudziestu osób (zwłaszcza rodzin).

- Złożyli je obywatele Rosji. Nie umiem na razie powiedzieć, jakiej te osoby są narodowości. - stwierdziła ppłk Przygoda.

Wedle danych SG w pierwszej połowie tego roku granicę polsko-białoruską przekroczyło około 130 tys. obywateli Rosji, a blisko 22 tysiące osób otrzymało odmowę wjazdu.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.