W sobotę pokazali, na co ich stać na ulicach Białegostoku. Obrzucili Marsz Równości kamieniami, kostką brukową, petardami, zgniłymi jajami, butelkami z wodą i z moczem. Kilka razy próbowali zatrzymać pochód, zmuszając do ostrej interwencji policjantów. Rozganiał ich zniżający się helikopter straży granicznej, funkcjonariusze używali środków przymusu bezpośredniego. 25 osób zostało zatrzymanych i doprowadzonych do komendy policji, tożsamość trzech jeszcze jest ustalana, a pewnie to nie koniec.

Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej