Psy nie w pełni zdrowe, sparaliżowane, po urazach i wypadkach, mające problemy z poruszaniem się są szczególnie wzruszające, bo o swojej niepełnosprawności nie wiedzą i ze wszystkich sił starają się żyć normalnym psim życiem. Takim z obwąchiwaniem i obsikiwaniem krzaczków, bieganiem za drugim zwierzakiem i nieodstępowaniem nogi człowieka.

Ci, którzy poświęcają swój wolny czas, by im pomagać, mówią o nich czule: niepełnosprytki albo pacjenci.

Dzięki czwórce pasjonatów – bardzo młodych ludzi – niepełnosprawne psy dostają szansę.

Studia, praca i jeszcze to

Zespół Znów Na Nogach tworzą: Julia Bardini i Milena Purwin – studentki pierwszego roku wydziału mechanicznego Politechniki Białostockiej, starszy od nich kolega z wydziału – Jakub Kapuściński, przed którym już magisterka oraz Karina Mróz z Poznania. Każde z nich odpowiada za konkretnie określone zadania: Karina za obsługę mediów społecznościowych, Milena za szycie elementów z materiału, Kuba – modelowanie w 3D. Julia zajmuje się częścią warsztatową, czyli np. robieniem skorupek – fragmentów wózków. Niebagatelną rolę w całym procesie odgrywają pracownicy techniczni uczelni, którzy na hali tną i spawają elementy metalowe, do czego studenci nie mają uprawnień. Panowie mają spore obłożenie zleceniami, ale starają się, by „psiolubni” nie czekali długo.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej