Rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych Jarosław Krawczyk rozesłał do mediów kolejny w ostatnim czasie komunikat w ramach ostrzeżeń przed zagrożeniem bezpieczeństwa w Puszczy Białowieskiej. Tym razem armata została wytoczona w związku z zaleganiem suchych drzew, które mają stanowić zagrożenie dla magazynu wojskowego położonego nieopodal Hajnówki, gdzie składowane są materiały wybuchowe.

Puszcza Białowieska. UNESCO masakruje rząd PiS i Lasy Państwowe [PEŁEN RAPORT]

Lasy Państwowe: palący problem

W komunikacie dotyczącym bazy wojskowej rzecznik alarmuje: „W Puszczy Białowieskiej jest bomba, która w każdej chwili może wybuchnąć. Eksplozja połączona z pożarem może zniszczyć nawet kilkaset hektarów”. Przypomina: „W magazynie wojskowym w Puszczy Białowieskiej, w którym składowane jest mienie wojskowe na wypadek wojny, w tym materiały wybuchowe, może eksplodować. Problem staje się wyjątkowo palący i bardzo realny, ponieważ prawdopodobieństwo tego zdarzenia rośnie wraz ze wzrostem ryzyka pożarowego na terenie Puszczy, a to jest najwyższe od lat. Nie tylko ryzyko jest rekordowe. Liczba pożarów w 2018 roku w Puszczy Białowieskiej zwiększyła się 10-krotnie w stosunku do 2016 roku”. Dodaje, że „w skrajnym scenariuszu wydarzeń bezpośrednie zetknięcie ognia z przechowywanymi materiałami, może spowodować eksplozje i zwiększyć obszar pożaru nawet do kilkuset hektarów”.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej