Gender, uchodźcy czy LGBT to akurat nic strasznego. Ale smog? Już tak. Często nie zdajemy sobie sprawy z jego obecności tuż obok nas. Nie pomaga w tym miasto – w całym Białymstoku mamy zaledwie dwie stacje pomiarowe! W dodatku w miejscach, gdzie wcale nie jest najgorzej, a i tak zdarzają się na nich przekroczenia norm.

Choć niby wszyscy zdajemy sobie sprawę, skąd się bierze smog, to niewiele z nim robimy. Mieszkańcy dalej palą czym popadnie, do centrum miast wjeżdżają tysiące samochodów, które wygrywają z alternatywnymi środkami transportu. Ba – nawet komunikację miejską wciąż mamy z silnikami diesla... O autobusach elektrycznych – nie mówiąc o tramwajach – nikt nie myśli. Do tego dochodzi wycinana zieleń i zabudowywanie przestrzeni.

Jak zwalczać smog? Jak powinien radzić sobie z nim Białystok? O tym rozmawiamy z socjolożką, liderką Inicjatywy dla Białegostoku, doktor Katarzyną Sztop-Rutkowską.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej