W czwartek (29 listopada) nie doszło ani do wyboru nowego przewodniczącego sejmiku, ani zarządu województwa podlaskiego. Radni Koalicji Obywatelskiej i PSL na znak protestu przeciwko próbie odwołania Karola Pileckiego, wybranego także głosami większościowego klubu PiS, opuścili obrady. Sesja została przerwana.

Podczas czwartkowej sesji pod czujnym okiem przewodniczącego Sobolewskiego i prezesa Jurgiela, ale także towarzyszącej im posłanki Bernadety Krynickiej i senatora Jana Dobrzańskiego – na wniosek radnych PiS najpierw miało dojść do odwołania przewodniczącego Pileckiego i do ponownego wyboru nowego przewodniczącego sejmiku, a także wyłonienia jego wiceprzewodniczących, wicemarszałków i członków zarządu. Jeszcze w trakcie ustalania nowego porządku obrad zaproponowanego przez marszałka elekta Kosickiego, radny Jarosław Dworzański z klubu KO (były marszałek podlaski) nazwał kpiną próbę odwołania Pileckiego. Zapowiedział, że w tym procederze nie będzie uczestniczył, i opuścił na znak protestu salę obrad. Jego śladem poszli wszyscy radni klubów KO i PSL.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej