Zastępca nadleśniczego Pomorze (Giby) Puszczy Augustowskiej Krzysztof Bednarski w rozmowie z „Wyborczą” stwierdził: – Nie wiem, czy ten żubr faktycznie nie rośnie, bo coś mu się stało, czy to cecha tego osobnika. Żubrów do niedawna u nas nie było. Być może to nie problem, być może nie jest tak, że nie rośnie, a po prostu tak ma. Wśród ludzi też są wyżsi i niżsi.

Leśnicy nie rozpoznają

Adam Bohdan po kilku dniach po pobycie w Puszczy Augustowskiej odtworzył nagrania wideo przedstawiające stadko żubrów i nie mógł uwierzyć. Okazało się, że „mniejszy żubr”, o którym wspominali mu pracownicy nadleśnictwa w Puszczy Augustowskiej, jest... krową (konkretniej bykiem), co potwierdził prof. Rafał Kowalczyk z Instytutu Biologii Ssaków Polskiej Akademii Nauk.

– Przywykłem do tego, że leśnicy mają problemy z rozpoznawaniem ptaków czy chronionych gatunków chrząszczy oraz porostów, którymi się zajmuję, ale nie spodziewałem się, że mogą pomylić krowę z żubrem – dziwi się Bohdan.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej