– Jestem na pewno zadowolony z pierwszej połowy, bo uważam, że w tej części graliśmy bardzo dobrze. Nasza gra, jeśli chodzi o posiadanie piłki, stwarzane sytuacje, mogła się podobać – mówił po piątkowym pojedynku Ireneusz Mamrot, trener Jagiellonii, która po pierwszej połowie starcia z Arką prowadziła już 2:0, a mogła wyżej.

Ireneusz Mamrot wyróżnia Martina Pospisila

– Mieliśmy jeszcze dwie dobre sytuacje Jesusa Imaza i Bartka Bidy – wyliczał szkoleniowiec białostoczan i dodawał: – Natomiast nie jestem zadowolony z tego, jak graliśmy w drugiej połowie.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej