Arvydas Novikovas trafił do Jagiellonii na początku 2017 r. z VfL Bochum. Litwin w pierwszych miesiącach nie miał pewnego miejsca w podstawowym składzie drużyny, ale gdy już je wywalczył, to został jednym z kluczowych zawodników zespołu. Z biegiem czasu stał się jedną z gwiazd całej Ekstraklasy.

I love this game

– I love this game – powtarza często skrzydłowy i rzeczywiście to było widać w jego grze. Jednych momentami mogła irytować jego nonszalancja na boisku, próby dryblingów, a przez to straty piłki, podnosiły ciśnienie sympatykom Jagiellonii.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej