Wojciech Nowicki do Chorzowa jechał jako lider list światowych. W środę podczas rozgrywanego w Bydgoszczy Memoriału Ireny Szewińskiej posłał młot na odległość 80,26 m.

– Fajnie, że rzucamy równo i dzięki temu zawody są bardziej widowiskowe – mówił po tamtym występie mistrz Europy, a przed startem w niedzielę dodawał: – Będziemy mieć małe mistrzostwa świata. Są wszyscy najlepsi. Lubię rywalizować w takich okolicznościach, to mnie dodatkowo motywuje.

Niedzielny konkurs Wojciech Nowicki rozpoczął od wyniku 76,45 m i był na drugiej pozycji.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej