Mistrz Europy spokojnie rozpoczął obecny sezon. Dziwić to jednak nie może, gdyż mistrzostwa świata odbędą się dopiero na przełomie września i października.

– W związku z tym nie robimy żadnych udziwnień w przygotowaniach. Po prostu trening jest przesunięty o półtora miesiąca – tłumaczył przed rozpoczęciem sezonu zawodnik Podlasia Białystok, który minimum uprawniające do startu na mistrzostwach świata uzyskał jednak bardzo szybko. Młot poza granicę 76 m (tyle wynosi minimum) posłał już podczas swego drugiego występu. Pod koniec maja na zawodach we francuskim Forbach w najlepszej próbie uzyskał 76,68 m.

Wojciech Nowicki liderem

W środę Wojciech Nowicki rzucał już dużo dalej. Podczas rozgrywanego w Bydgoszczy Memoriału Ireny Szewińskiej już w drugiej kolejce białostoczanin posłał młot na odległość 79,03 m, a tym samym uzyskał minimum na Igrzyska Olimpijskie w Tokio w 2020 roku. W trzeciej serii zawodnik Podlasia Białystok miał jeszcze lepszy rezultat. Tym razem zmierzono 80,26 m – w tym roku tak daleko nie rzucał nikt na świecie.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej